Grecki parlament przyjął budzący protesty społeczne pakiet oszczędnościowy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2010, 18:30
Parlament Grecji przyjął w czwartek budzący znaczne społeczne kontrowersje pakiet oszczędności budżetowych, który ma uratować kraj przed niewypłacalnością.

Uchwalenie pakietu stanowi warunek otrzymania przez Ateny pomocy finansowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego i państw strefy euro w łącznej kwocie 110 mld euro.

>>> Raport: Pomoc dla Grecji

>>> Protesty w Grecji - obejrzyj galerię

Za wprowadzającą oszczędności ustawą głosowało 172 deputowanych 300-osobowego jednoizbowego parlamentu, a 121 było przeciw. Grecy są wzburzeni zapowiadanymi restrykcjami finansowymi, w tym obniżeniem wynagrodzeń pracowników sektora publicznego i wzrostem podatków od dóbr i usług. W środę nastroje te zaowocowały 24-godzinnym strajkiem powszechnym i starciami ulicznymi z policją. W podpalonym przez demonstrantów budynku banku w Atenach śmierć poniosły trzy osoby, w tym ciężarna kobieta. W czwartek ponad 12 tys. ludzi zebrało się przed gmachem parlamentu, protestując zarówno przeciwko nowej ustawie, jak i wywołaniu tragicznego pożaru.

Premier Jeorjos Papandreu usunął ze swej socjalistycznej frakcji trzech deputowanych, którzy nie poparli pakietu oszczędnościowego, wstrzymując się od głosu. Socjaliści zachowują jednak nadal wygodną 157-osobową większość w izbie.

Grecka policja użyła gazu łzawiącego przeciwko kilkusetosobowej grupie demonstrantów, która zebrała się pod parlamentem w Atenach, protestując przeciwko przyjęciu drastycznych kroków oszczędnościowych. "Demonstranci obrzucali kordon policji butelkami, kamieniami i pomarańczami; w odpowiedzi policja użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć tłum" - podała agencja Reutera, powołując się na świadków.

Nikt nie został ranny, ani nikogo nie aresztowano. Uchwalenie przez parlament budzącego społeczne kontrowersje pakietu oszczędności budżetowych jest warunkiem otrzymania przez Grecję pomocy finansowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego i państw strefy euro w kwocie 110 mld euro.

Grecy są wzburzeni zapowiadanymi restrykcjami finansowymi, w tym obniżeniem wynagrodzeń pracowników sektora publicznego i wzrostem podatków od dóbr i usług. W proteście zorganizowano w środę 24-godzinny strajk powszechny. Doszło do starć ulicznych z policją. W podpalonym przez demonstrantów budynku banku w Atenach śmierć poniosły trzy osoby, w tym ciężarna kobieta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj