Na świecie optymistycznie, ale WIG20 otwiera się na minusie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 sierpnia 2010, 09:34
Główne giełdy europejskie otworzyły się na niewielkich plusach po zwyżkach na Wall Street i w Tokio. Jednak warszawski indeks WIG20 poszedł na przekór światowym trendom.

Indeks największych spółek warszawskiej giełdy WIG20 na otwarciu sesji wyniósł 2549,67 pkt. Oznacza to spadek o 0,19 proc. porównując do wczorajszego poziomu zamknięcia.

Brytyjski indeks FTSE100 po otwarciu notowań wzrósł o 0,05 proc. i wyniósł 5389,09 pkt., francuski CAC40 wzrósł o 0,22 proc., a niemiecki DAX zyskał 0,13 proc. (wzrost do 6339,62 pkt.).

Jak powiedział Marcin Kiepas z X-Trade Brokers, pozytywny wpływ na nastroje inwestorów dziś z pewnością będą mieć wczorajsze, nie zdyskontowane w pełni, wzrosty na Wall Street.

"Popytowym impulsem będzie także dzisiejsza zwyżka na tokijskiej giełdzie, napędzana w głównej mierze przez lekkie osłabienie jena do dolara, po tym jak wczoraj rano japońska waluta znalazła się na ośmiomiesięcznych maksimach" - powiedział Kiepas.

Analityk dodał, że w czwartek na warszawskiej giełdzie, podobnie jak i na większości europejskich parkietów, powinno dominować wyczekiwanie na publikowane jutro dane z amerykańskiego rynku pracy.

"To najważniejszy raport w tym tygodniu. Szacuje się, że w lipcu stopa bezrobocia wzrosła do 9,6 proc. z 9,5 proc. miesiąc wcześniej, natomiast zatrudnienie w sektorze pozarolniczym spadło o 65 tys. osób. Wczorajszy raport ADP, który poinformował o odnotowanym w lipcu wzroście zatrudnienia o 42 tys. w sektorze prywatny w USA, pozwala mieć nadzieję nawet na niewielką pozytywną niespodziankę" - powiedział.

W oczekiwaniu na jutrzejsze dane, inwestorzy będą śledzić publikację tygodniowych danych nt. wniosków o nowych bezrobotnych w USA oraz wyniki posiedzeń Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii. Jeżeli jednak nie będzie niespodzianek, wpływ tych czynników będzie co najwyżej umiarkowany.

Dziś rano wyniki kwartalne opublikował Kredyt Bank i Netia. W pierwszym przypadku były one rozczarowujące. Grupa Kredyt Banku wypracowała w II kwartale 2010 roku 13,8 mln zł zysku, wobec oczekiwanych 57 mln zł. W tym samym okresie Netia wypracowała natomiast 15,56 mln skonsolidowanego zysku netto wobec 8,24 mln zł straty przed rokiem i wobec 13,9 mln zł zysku prognozowanych przez rynek. Spółka jednocześnie zapowiedziała akwizycje i możliwość wypłaty dywidendy. To powinno spodobać się inwestorom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj