Serwisy typu Questions & Answers stają się hitem internetu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 stycznia 2011, 20:45
Komputer, myszka, znak zapytania Fot. Shutterstock
Po blogach i serwisach społecznościowych, kolejnym hitem internetu będą portale typu Questions & Answers. Dlatego coraz częściej interesują się nimi wielcy gracze, tacy jak Facebook czy Onet.pl. Fot. Shutterstock/Forsal.pl
Po blogach i serwisach społecznościowych, kolejnym hitem internetu będą portale typu Questions & Answers. Dlatego coraz częściej interesują się nimi wielcy gracze, tacy jak Facebook czy Onet.pl.

Ten ostatni w ubiegłym tygodniu przejął największy serwis Q&A w Polsce – Zapytaj.com.pl. W styczniu ubiegłego roku strona ta miała dwa miliony użytkowników. W październiku już o milion więcej. Jak podaje Google Analytics, w 2009 roku liczba odwiedzin na stronie wzrosła o 374 proc. w porównaniu do roku wcześniejszego.

>>> Czytaj też: Internet tworzy nowe zawody. Można dostać nawet 10 tys. zł miesięcznie

Jeszcze 2 – 3 lata temu pierwsze strony typu zapytaj i odpowiedz traktowane były jako ciekawostki. Dzisiaj stają się przedmiotem ostrej rywalizacji między wielkimi serwisami. W połowie ubiegłego roku usługę Q&A uruchomił Facebook, wypowiadając tym samym wojnę słynnym YahooAnswers, Quora czy Ask.com. Na polskim rynku rywalizacja dopiero zacznie nabierać tempa. Grupa O2.pl ma m.in. serwisy Samosia.pl i PrawoSOS.pl, Wirtualna Polska inwestuje w Pytamy.pl.

Wszystkie je podzielić można na dwie grupy – luźne, związane z życiowymi problemami dotyczącymi choćby tego, jaką karmę kupować dla kota perskiego, i znacznie poważniejsze. Do tych zaliczyć można m.in. serwis WieszJak.pl, gdzie na pytania dotyczące prowadzenia biznesu, prawa czy zdrowia odpowiadają eksperci.

Rosnąca popularność, jaką cieszą się serwisy Q&A, powoduje, że coraz przychylniejszym okiem patrzą na nie reklamodawcy. Właśnie z tego powodu Onet.pl zainwestował w Zapytaj.com.pl. Co więcej, dzięki bardzo dużej aktywności użytkowników i pytaniom, na które odpowiedzi szuka wiele osób, strony podobnych serwisów są bardzo dobrze pozycjonowane w wyszukiwarkach. – To doskonała okazja do właściwego sprofilowania reklamy na podstawie zadawanych pytań – potwierdza Remigiusz Siemiątkowski z agencji interaktywnej AdRem.

Wpisując zatem w przeglądarkę frazę „Jaki telefon kupić”, mamy niemal 100-proc. pewność, że w pierwszej kolejności zostaniemy skierowani do jakiegoś portalu Q&A. A tam będą na nas czekały nie tylko odpowiedzi internautów, lecz także reklamy producentów telefonów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj