Jak pracować efektywniej? Korzystaj z urlopu, rób przerwy i przeglądaj internet

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 września 2011, 04:55
Praca idealna
Praca idealna/ShutterStock
Recepta na maksymalną efektywność w pracy? Nie staraj się tak bardzo! Stereotypy mówiące o pracowitych Amerykanach i leniwych Europejczykach odchodzą do lamusa. Badania przeprowadzone w 2010 r. potwierdzają, że to właśnie pracownicy Starego Kontynentu poznali sekret najwydajniejszej pracy.

Na jednego Amerykanina przypada statystycznie 18 dni urlopu, z czego wykorzystuje ich on zaledwie 16. Wakacje Francuza są średnio ponad dwa razy dłuższe. Wyniki te nie świadczą jednak o naszym, europejskim lenistwie. Przeciwnie, to właśnie dzięki przerwom praca w Europie jest znacznie efektywniejsza.

>>> Czytaj też: Koreańczycy i Polacy - oto najbardziej zapracowane narody świata

Prawdziwość stwierdzenia “mniej znaczy więcej” odkrył już Henry Ford. W latach 20. XX w. zredukował długość tygodnia pracy w swoich fabrykach z sześciu do pięciu dni, obniżając liczbę tygodniowo przepracowanych godzin z 48 do 40. Wkrótce przekonał do swojego pomysłu władze, które – nie kierując się bynajmniej dobrem pracowników, lecz właśnie lepszymi wynikami – skróciły czas pracy urzędowo. 

Obecnie wiadomo, że pracusie spędzający za biurkiem ponad 40 godzin w tygodniu szybko przestają przynosić firmie korzyści. Według badań cytowanych przez theAtlantic.com, początkowy wzrost efektywności będący skutkiem nadgodzin wygasa całkowicie po 3-4 tygodniach, po czym odbija się kilkutygodniową czkawką ponad przeciętnie niskiej efektywności. Jeśli więc dbamy o produktywność i sukces firmy, nie powinniśmy narzucać sobie, lub podwładnym, dodatkowych zadań weekendowych. Co ciekawe – nieważne, czy pracujemy 5 razy w tygodniu po 8 godzin, czy 4 razy po 10 – efektywność naszej pracy będzie taka sama.

>>> Zobacz też: Będzie więcej czasu na wykorzystanie zaległego urlopu

Przerwa na kawę? Jak najbardziej! 

Już jedenaście lat temu naukowcy z The Cornell University Ergonomics Research Laboratory przeprowadzili badania, w których pracownicy otrzymujący za pomocą programu komputerowego przypomnienia o przerwach byli o 13 proc. skuteczniejsi w pracy od swoich kolegów, którzy nie byli rozpraszani.

Dziś nie potrzebujemy już takich programów – mamy internet, który równie skutecznie odciąga naszą uwagę. Za obibokami murem stoi The National University of Singapore: “Ci, którzy spędzają do 20 proc. czasu pracy przeglądając niezbyt poważne treści internetowe, są o 9 proc. bardziej produktywni niż pracownicy, którzy powstrzymują się od włączania przeglądarki” – jak podaje Rebecca Greenfield w Atlantic Wire. Jeśli więc chcesz przysłużyć się swojej firmie, może najpierw sprawdzisz, co nowego u znajomych na facebooku – może ktoś dodał jakiś fajny filmik na youtubie?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj