Sarkozy: Groźba rozpadu Europy jeszcze nigdy nie była tak wielka

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 grudnia 2011, 15:30
Groźba rozpadu Europy nigdy nie była tak wielka jak obecnie - ocenił w czwartek w Marsylii prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Wyraził nadzieję, że podczas rozpoczynającego się wieczorem szczytu, przywódcy UE porozumieją się co do reformy zarządzania gospodarką.

Według Sarkozy'ego, liderzy krajów "27" nie dostaną kolejnej szansy.

"Nigdy Europa nie była tak zagrożona. Nigdy tyle krajów nie chciało przystąpić do Europy, a ryzyko jej rozpadu nigdy nie było tak wielkie" - powiedział Sarkozy w Marsylii podczas spotkania szefów państw i rządów z Europejskiej Partii Ludowej (EPP), kilka godzin przed przełomowym szczytem UE w Brukseli.

>>> Czytaj też: EBC rusza na ratunek bankom: wprowadza "niestandardowe środki"

Dodał, że Europejczycy mają tylko kilka tygodni na decyzje, mające na celu wyjście z kryzysu. "Czas działa przeciwko nam" - mówił Sarkozy.

Francuski prezydent wyraził też nadzieję, że podczas spotkania w Brukseli przywódcy UE porozumieją się co do reformy zarządzania gospodarką.

"Trzeba już teraz podjąć decyzje. Im dłużej będziemy je odkładać, tym większe będą tego koszty, a skuteczność mniejsza. Nie dostaniemy drugiej szansy, jeśli w piątek nie osiągniemy porozumienia" - wzywał uczestników miniszczytu w Marsylii, którzy prowadzili konsultacje na temat ratowania euro.

Apel do unijnych liderów wystosował też szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. "Musimy zrobić wszystko, wszyscy razem, cała UE, by zagwarantować trwałość euro" - mówił.

"Zmiany prawne w traktatach, które mogą być czasochłonne, pewnie są potrzebne, ale nie sądzę, że są one rozwiązaniem, którego oczekują rynki" - powiedział premier Szwecji Fredrik Reinfeldt, odnosząc się do planowanych zmian w unijnych traktatach, które będą debetowane na unijnym szczycie.

>>> Czytaj też: Paryż i Berlin rozmontowują CIT-em unijny szczyt

"Rynki chcą wiedzieć, że zapora ogniowa (firewall) ma wystarczającą siłę i że robimy wystarczająco dużo, by zwiększyć dyscyplinę budżetową i wprowadzić dodatkowe reformy w krajach, które mają najwięcej problemów. To są rozwiązania" - sprecyzował premier Szwecji, która nie jest członkiem eurolandu.

Dwudniowy szczyt przywódców 27 państw UE w Brukseli rozpocznie się o godz. 19.30 kolacją roboczą. Główny temat obrad to znalezienie odpowiedzi na kryzys zadłużenia w strefie euro. Oczekiwane są decyzje w sprawie ewentualnej zmiany traktatu UE, zmierzające do zapewnienia większej dyscypliny finansów publicznych i zarządzania gospodarczego, zwłaszcza eurolandu. Niemcy i Francja zapowiadają, że jeśli nie będzie zgody 27 państw, to wówczas przyjęty zostanie traktat międzyrządowy.

670890-euro-burza.jpg
Kryzys w strefie euro Fot. Shutterstock
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj