Karbia: bytomska dzielnica górnicza, która zagraża mieszkańcom

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 marca 2012, 14:42
Wnętrze kopalni węgla Fot. Shutterstock
Wnętrze kopalni węgla Fot. Shutterstock/ShutterStock
Prawdopodobnie do końca czerwca 131 osób zostanie wykwaterowanych z 56 mieszkań uszkodzonych w wyniku eksploatacji górniczej. Od zeszłego roku z bytomskiej dzielnicy Karb wykwaterowano 464 osoby.

W części dzielnicy Karb, w której latem ubiegłego roku trzeba było wykwaterować z popękanych w wyniku szkód górniczych budynków 464 osoby, mieszka jeszcze 56 rodzin, które - jak wynika z informacji przekazanych w czwartek przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Bytomiu - trzeba będzie przenieść do innych lokali.

Rodziny te mieszkają w pięciu połączonych ze sobą budynkach w rejonie związanym z eksploatacją węgla kamiennego.

Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Elżbieta Kwiecińska powiedziała dziennikarzom w czwartek, że w domach są uszkodzenia, np. zarysowania, następuje przechył budynków, ale nie stwarzają one zagrożenia bezpieczeństwa.

Dodała, że z całą pewnością nie doszło do "przekroczenia stanu granicznego nośności", bo gdyby tak się stało, mieszkańców należałoby wykwaterować natychmiast. "Mimo że puściły mrozy, mimo że grunt rozluźnił się, nie ma uszkodzeń dodatkowych. Jedynym elementem, który pokazuje, że rozluźniony jest grunt, to jest pojawienie się wody w pomieszczeniach piwnicznych" - powiedziała.

Kwiecińska jest zdania, że wykwaterowanie nastąpi prawdopodobnie w czerwcu, choć ten okres może zostać przedłużony w zależności od stanu technicznego segmentów.

W czwartek w trakcie spotkania z dziennikarzami prezydent Bytomia Piotr Koj poinformował, że zostanie przeprowadzona kolejna ekspertyza techniczna tych budynków. "Wszystko zależy od ich stanu technicznego. Jeśli nastąpi pogorszenie, to w każdej chwili może być podjęta decyzja o ewakuacji, ale intencja jest taka, żeby to wykwaterowanie nastąpiło do ostatecznych lokali" - powiedział w trakcie konferencji prasowej Koj.

Poinformował również, że do tej pory miasto wyremontowało 107 mieszkań w różnych częściach miasta dla rodzin wykwaterowanych z dzielnicy Karb, natomiast w hotelach pozostaje tylko 11 osób. Wiceprezydent Bytomia Marian Maciejczyk powiedział PAP, że koszt dotychczasowych prac remontowych wyniósł ok. 3 mln zł.

Jedną z osób, która otrzymała nowe mieszkanie, jest Władysława Nowak, która wraz z mężem mieszkała dotąd w Karbiu przy ulicy Technicznej. "Budynek, w którym mieszkaliśmy przez kilkadziesiąt lat został zburzony, ale otrzymałam nowe mieszkanie w wieżowcu. Jest winda, a mieszkanie jest świeżo po remoncie generalnym. Są nowe drzwi, okna podłogi i kafelki w łazience" - mówiła dziennikarzom.

Konferencja została zorganizowana w związku z podsumowaniem pierwszego etapu działań przeprowadzonych przez miasto w związku z katastrofą budowlaną. "Podpisaliśmy ugodę z Kompanią Węglową i ta ugoda zobowiązywała nas do przekazania 50 mieszkań rodzinom poszkodowanym w tej katastrofie, warunkując tym samym przedłużenie ugody, zwłaszcza w kontekście opłaty za mieszkania, które wynajmowane są na rzecz poszkodowanych mieszkańców. Te warunki spełniliśmy" - powiedział Koj.

Dodał, że zdecydowana większość mieszkańców jest zadowolona z lokali.

Jesienią będą gotowe nowe mieszkania: 41 przy ulicy Zielnej i 40 przy ulicy Karpackiej.

Niemal wszystkie budynki, z których wykwaterowano 464 osoby, zostały już wyburzone. Rozbiórka rozpoczęła się 21 grudnia ubiegłego roku i trwała dwa miesiące.

Do końca tego roku dla terenu dotkniętego katastrofą budowlaną uchwalony zostanie plan zagospodarowania przestrzennego.

Kompania Węglowa zapłaciła za to miastu 24,6 mln zł odszkodowania - w zeszłym roku po kilku tygodniach rozmów strony doszły do wniosku, że naprawienie szkody w drodze ugody uchroni je od długotrwałego i kosztownego postępowania sądowego. Uzgodniona kwota miała zostać przeznaczona w całości na budowę nowych oraz modernizację mieszkań znajdujących się w zasobach miasta. Jeden z jej zapisów mówił, że Kompania wynajmie lokale przejściowe dla wykwaterowanych mieszkańców mających tytuł prawny do zajmowanych lokali oraz zameldowanych w nich - do 12 miesięcy, pod warunkiem zapewnienia przez miasto 50 mieszkań dla tych osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj