Biuro typu open space, czyli gwałt na wydajności i kreatywności pracowników

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 lipca 2013, 04:01
Biuro typu open space
Biuro typu open space/ShutterStock
Z badań wynika, że niezwykle popularne biura typu open space znacznie obniżają wydajność dużej części pracowników – piszą Karl Stark i Bill Stewart na łamach serwisu inc.com.

Obecnie ponad 70 proc. pracowników pracuje w biurach typu open space, zaś obszar powierzchni na jednego pracownika spadł z 500 w 1970 roku do 200 metrów kwadratowych w 2010 roku. Pod wieloma względami ewolucja ta oznacza jednak regres.

Według badań, osoby pracujące w biurach typu open space, ze względu na większą liczbę bodźców, ciągłą ekspozycję na obserwację innych, są w większym stopniu narażone na stres i zwiększone ciśnienie krwi. Co więcej, hałas i obecność innych pracowników w tym samym miejscu jest największą barierą dla wydajności pracy. Dodatkowo – jak wynika z badań – biura urządzone w ten sposób osłabiają pamięć pracowników i zwiększają ich podatność na choroby wirusowe.

Naukowcy obalili również mit słynnej metody pracy grupowej – burzy mózgów. Według badań wydajność grupy spada wraz ze wzrostem liczby jej członków: grupy dziewięcioosobowe generują gorsze wyniki niż grupy sześcioosobowe, a te z kolei wypadają gorzej niż grupy czteroosobowe. 

>>> Czytaj też: Ścianka, piłkarzyki, pokój zen - tak wyglądają najlepsze biura świata

Adrian Furnham, psycholog organizacji, uważa, że trzeba być szalonym, aby używać metody burzy mózgów. Jeśli zależy nam na kreatywności i wydajności naszych utalentowanych pracowników, powinniśmy zachęcać ich do pracy w samotności lub w bardziej sprzyjających kreatywności warunkach.

Argumenty te jednak raczej nie przemawiają do wyobraźni szefów firm. Ci bowiem kierują się raczej krótkoterminowym interesem ekonomicznym – urządzenie biura typu open space może być nawet o 20 proc. tańsze niż urządzenie biura z bardziej odizolowanymi miejscami pracy. Co ciekawe, przeważnie szefowie firm i kierownicy działów, sami nie godzą się na pracę w biurze typu open space.

Stark i Stewart, założyciele Avondale z Chicago, która doradza rozwijającym się przedsiębiorstwom, nie mają wątpliwości - można stworzyć wysoce interaktywne środowisko pracy bez stosowania biur typu open space. W gruncie rzeczy proste zmiany i właściwe decyzje pozwalają podnieść wydajność i jakość pracy, zwiększyć motywację oraz zadowolenie pracowników, a dla przedsiębiorców oznaczają po prostu większe zyski.

>>> Polecamy: Meteoropatia i inne miejskie legendy, czyli teorie domowego wyrobu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj