The Economist: Polska energetyka powoli uwalnia się od Rosji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 kwietnia 2014, 18:22
NATO chroni bezpieczeństwa energetycznego swoich krajów członkowskich
NATO chroni bezpieczeństwa energetycznego swoich krajów członkowskich/ShutterStock
Polska coraz lepiej dba o własne potrzeby energetyczne. Widać to na przykładzie możliwości zwiększonego importu gazu z Niemiec - pisze „The Economist”. 

W zeszłym roku Polska importowała 60 proc. swojego gazu z Rosji. Od pierwszego kwietnia może zmniejszyć ten import, dzięki rozbudowanej stacji Mallnow na granicy polsko-niemieckiej.

Nowy system oznacza, że gaz płynący normalnie z Rosji do Niemiec gazociągiem jamalskim teraz po raz pierwszy może być pompowany z zachodu na wschód. W razie czego w ten sposób będzie można zapewnić jedną trzecią gazu niezbędnego Polsce.

W połączeniu z innymi źródłami z Niemiec, Czech oraz z budowanym gazoportem dla skroplonego gazu ziemnego, Polska będzie mogła sama zadbać o wszystkie potrzeby dotyczące gazu.

Nie oznacza to, że da się uniknąć importów z Rosji, chociażby ze względu na obowiązujące kontrakty. Ale dzięki zróżnicowanym źródłom energii Polska być może wynegocjuje z Rosją obniżkę cen gazu - wnioskuje „The Economist”.

>>>Zastąpienie używanego w Polsce rosyjskiego gazu ziemnego przez amerykański jest możliwe. Problem w tym, że potrzeba na to kilku lat, a w dodatku nie byłoby to ekonomicznie uzasadnione. Czytaj dalej o perspektywach dla gazu łupkowego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj