Ekspert: Bez państw z Zatoki Perskiej nie uda się pokonać Państwa Islamskiego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 września 2014, 17:15
Mapa Zatoki Perskiej, fot. Sean Gladwell
Mapa Zatoki Perskiej, fot. Sean Gladwell /ShutterStock
Bez państw arabskich nie uda pokonać Państwa Islamskiego - uważa ekspert PISM. Wojnę wypowiedziały USA, do koalicji dołączyły Australia i Francja. Państwa z Zatoki Perskiej mają łącznie ponad 600 odrzutowców.

Bez zaangażowania państw arabskich nie uda się rozwiązać problemu Państwa Islamskiego - uważa Patrycja Sasnal z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Temat omawiany jest dziś w Paryżu na międzynarodowej konferencji poświęconej terroryzmowi.

Wojnę Państwu Islamskiemu wypowiedziały już Stany Zjednoczone, do ich koalicji dołączyły między innymi Australia i Francja. Patrycja Sasnal zwraca jednak uwagę, że to nie państwa Zachodu powinny w konflikcie odgrywać kluczową rolę. Państwa rejonu Zatoki Perskiej mają do swojej dyspozycji ponad 600 odrzutowców, które nie są wykorzystywane w konflikcie. Najważniejsze jest zaangażowanie sił regionalnych, bo to one muszą wziąć na siebie odpowiedzialność za sytuację w Iraku, a nie Europa - powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej ekspertka.

W opinii analityczki PISM, istotne jest wsparcie takich państw jak Arabia Saudyjska czy Kuwejt, które prowadzą dość dwuznaczną politykę względem dżihadystów. Bardzo znaczące dla przyszłości konfliktu będzie też stanowisko Teheranu. Iran nie został zaproszony na spotkanie w Paryżu. W opinii Sasnal ważna jest odpowiedź na pytanie, czy bez oficjalnego wsparcia Iranu można sobie z dżihadystami poradzić.

>>> Czytaj też: "Szpica NATO" pomoże Polsce. Walka z Państwem Islamskim zaszkodzi

Atak z powietrza, lądu i... dyplomacji

Celem odbywającego się w Paryżu spotkania jest wprowadzenie w życie strategii, zaprezentowanej już przez Baracka Obamę. Omawiane są kwestie ataków lotniczych, wsparcia militarnych działań lądowych, współpracy dyplomatycznej a także pomocy humanitarnej.

W opinii Patrycji Sasnal konferencja służy przydzieleniu konkretnych zadań w obrębie określonej już strategii. Na spotkanie do Paryża przybyło około trzydziestu ministrów spraw zagranicznych i przedstawiciele pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ.

>>> Czytaj też: Etiopia – nowa fabryka świata. Nawet Chiny przenoszą tu swoją produkcję

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj