Brytyjskie puby walczą o przetrwanie. W ostatnich ośmiu latach zniknęło ich 10 tys.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 grudnia 2014, 15:47
Kufel piwa
Kufel piwa/ShutterStock
Wśród przyczyn twórcy raportu wymieniają wysoką akcyzę i skutki kryzysu, który zmusił Brytyjczyków do oszczędzania i kupowania taniego piwa w supermarketach. Eksperci z Institute of Economic Affairs sugerują też, że swoje zrobił zakaz palenia w lokalach i powinien on zostać złagodzony.

Peter Haydon - historyk i właściciel pubu Florence w południowo-wschodnim Londynie zwraca uwagę również na inne przyczyny. "Mam poczucie - powiedział - że Anglicy stracili poczucie tożsamości kulturowej. Zastąpił ją konsumeryzm. Coraz rzadziej doceniamy rolę pubu w naszej kulturze" - dodał w rozmowie z Polskim Radiem, zastrzegając, że z poczuciem tożsamości jest nieco lepiej w Walii i Szkocji.

>>> Czytaj też: Polacy pokochali piwo. Produkujemy miliardy litrów tego trunku

Haydon spodziewa się, że liczba pubów dalej będzie spadać. Przekonuje, że brytyjska kultura od zawsze waha się pomiędzy dwoma biegunami: purytańskim i bardziej libertariańskim. "Teraz wahadło przechyla się ku purytanizmowi. Przejawia się to w obsesji na punkcie zdrowego stylu życia" - narzeka Haydon, sugerując, że nie sprzyja to chodzeniu do pubu na pintę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: handel
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj