Polska waluta słabnie. Dolar najdroższy wobec złotego od 2009 roku.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 stycznia 2015, 09:08
Kurs EUR/USD pogłębia spadki do 1,1730, a wycena USD/PLN skacze do poziomu najwyższego od 2009 r. Dziś warto śledzić dane o inflacji CPI w Polsce.

W ostatnich kilku dniach zachowanie polskiej waluty podporządkowane było posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Pomimo, iż konsensus rynkowy zakładał utrzymanie stopy referencyjnej na niezmienionym poziomie (2 proc.), część rynku liczyła na niespodziankę w postaci jej obniżki. Jej możliwość powodowała, że od początku tygodnia złoty systematycznie tracił, zarówno względem dolara jak i euro. Samo ogłoszenie decyzji nie wpłynęło znacząco na wycenę waluty, jednak po popołudniowym komunikacie Rady złoty wyraźnie się umocnił. Wydźwięk wypowiedzi prezesa Belki nie był bowiem typowo gołębi, jak oczekiwali tego inwestorzy, a prawdopodobieństwo obniżki już podczas kolejnego posiedzenia nieznacznie się zmniejszyło.

"W mojej opinii otoczenie ekonomiczne oraz utrzymująca się deflacja dają możliwość podjęcia gołębich kroków już w lutym, jednak RPP może wstrzymywać się z decyzją aż do marcowego posiedzenia, kiedy to znana już będzie projekcja inflacji. Dlatego w najbliższych tygodniach rynek będzie się raczej skupiał na czynnikach zewnętrznych, a przede wszystkim na zachowaniu się kursu EUR/USD, który osiągnął dno na poziomie 1,1730" - uważa Maciej Leściorz, specjalista rynku CFD i Forex w City Index. 

>>> Czytaj też: Rada Polityki Pieniężnej zapewnia: nie bagatelizujemy deflacji

"W ślad za EUR/USD zwyżkowała para USD/PLN, do najwyższego od marca 2009 r. poziomu 3,6580. Oporem pozostaje poziom 3,66, a wsparcie znajduje się w okolicach poziomu 3,60. Brak silniejszych impulsów może sprzyjać konsolidacji w tym właśnie zakresie. Jeśli chodzi natomiast o parę EUR/PLN, to na jej wykresie widoczna jest znaczna zmienność. Wsparciem jest dolny zakres wczorajszego ruchu, czyli poziom 4,2510, opór natomiast znajduje się na poziomie 4,3165" - dodał Leściorz.

Z czynników makroekonomicznych warto zwrócić dziś uwagę na dane z rodzimego rynku, dotyczące inflacji CPI. Pomimo, iż po komunikacie RPP wskaźnik ten nie wydaje się być już tak istotny, to dalsze pogłębianie się deflacji może wzmocnić stronę podażową i spowodować krótkoterminowe osłabienie się polskiej waluty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj