Ministerstwo Obrony Narodowej weryfikuje akty prawne, które stosuje się w czasie zagrożenia bezpieczeństwa kraju. Od 2014 r. resort wydał już 81 rozporządzeń w tym zakresie. Część z nich to zupełnie nowe akty, reszta – znowelizowane. Prace trwają nad kolejnymi 49 projektami.

– Wicepremier Tomasz Siemoniak zlecił przejrzenie wszystkich przepisów wojskowych stosowanych w sytuacji powszechnej mobilizacji – potwierdza płk Mariusz Tomaszewski, dyrektor departamentu prawnego MON. Resort przygotował już nawet projekt rozporządzenia w sprawie gotowości obronnej państwa.

>>> Czytaj też: Tarcza przeciwrakietowa, śmigłowce i okręty podwodne. Zobacz, kto może uzbroić Polskę

Oficjalne uzasadnienie tego „remanentu” w aktach prawnych brzmi dyplomatycznie: akty nie były zmieniane od dziesiątek lat ani wykorzystywane w sytuacji zagrożenia. Ale eksperci wojskowi nie mają wątpliwości, że głównym bodźcem do zmiany przepisów jest obecna sytuacja geopolityczna. Nowelizowane jest m.in. rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków i trybu zakwaterowania wojsk obcych i ich personelu cywilnego, przebywających na terytorium RP. Po co? – Więcej żołnierzy NATO ma stacjonować na ścianie wschodniej, a to wymaga zmian prawnych – tłumaczy resort.

Przygotował on już także założenia do nowelizacji ustawy o ochronie granicy państwowej oraz zmienia szereg rozporządzeń dotyczących poboru powszechnego (tak aby w każdej chwili mógł zostać odwieszony). Zaktualizowano również wykaz obiektów i mienia ruchomego, które będzie potrzebne armii na wypadek wojny.

Sytuacja jest na tyle poważna, że prezydent Komorowski w nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obronnym zdefiniował pojęcie czasu wojny i określił nowe procedury działania w tym zakresie.

>>> Czytaj też: Armia Rosji i Białorusi zacieśnia współpracę. Żołnierze ćwiczą blisko polskiej granicy