Rosja ciągnie Białoruś na dno. Kraj Łukaszenki wpada w coraz większy kryzys

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 maja 2015, 10:49
Aleksandr Lukaszenko
Aleksandr Lukaszenko/ShutterStock
Białoruski przemysł wszedł w fazę kryzysu - alarmują tamtejsze media. To wynik problemów rosyjskiej gospodarki, która jest głównym odbiorcą białoruskich towarów.

Gazeta internetowa „Nawiny” pisze, że w pierwszym kwartale tego roku zanotowano ponad 7-procentowy spadek produkcji przemysłowej. W tym czasie wartość eksportu białoruskich fabryk wyniosła nieco ponad 760 milionów dolarów, czyli był o 40 procent mniejszy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Podwoiło się bezrobocie, którego tylko oficjalny wskaźnik wzrósł do 1 procenta. Prezydent Aleksander Łukaszenka zaapelował do dyrektorów fabryk, aby nie pozbywali się wykwalifikowanych robotników. Będą oni potrzebni, gdy w gospodarce nastąpi ożywienie.

Ekspert Iryna Toczycka zwraca uwagę, że Białorusi potrzebna jest nowa produkcja, która będzie konkurencyjna na zagranicznych rynkach. W tym celu należy poprawić klimat inwestycyjny dla zagranicznych inwestorów.

>>> Czytaj też: Łukaszenka: Białoruś zapewni Chinom najlepsze w Europie warunki do inwestowania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj