To aż o 26 proc. więcej niż w pierwszej połowie ubiegłego roku. Cztery z nich – Robyg, Murapol, Budimex Nieruchomości i Dom Development, przebiły w tym czasie barierę 1 tys. sprzedanych lokali.

Zachętą do inwestycji w nowe mieszkania była m.in. decyzja marcowa obniżki stóp procentowych, po której główna stopa spadła do 1,5 proc., poziomu najniższego w historii.
- Niski koszt pieniądza z jednej strony przekłada się na większą zdolność kredytową klientów, zaś z drugiej skłania do przenoszenia oszczędności z nisko oprocentowanych lokat do inwestycji w nieruchomości – wskazuje Jarosław Szanajca, prezes Dom Development.

>>> Czytaj też: Fortuny zbudowane na nieruchomościach. Oto budowlani miliarderzy

Do tego dochodzą stabilne, mimo wysokiej sprzedaży, ceny oraz wsparcie, jakie daje kupującym i deweloperom rządowy program dopłat do kredytów Mieszkanie dla Młodych.
Poza tym deweloperzy nie muszą już opierać sprzedaży tylko na pojedynczych prywatnych klientach. Do grona kupujących dołącza coraz odważniej Fundusz Mieszkań na Wynajem założony przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Transakcja z funduszem obejmująca 133 lokale mocno podbiła wyniki wrocławskiego Vantage Development.

– Sądzę, że branża deweloperska nie będzie w stanie już długo utrzymywać tak dobrych wyników. Program MdM najprawdopodobniej zostanie rozszerzony na rynek wtórny, co może obniżyć popyt na nowe lokale. Na dodatek ekonomiści spodziewają się, że na przełomie lat 2015 i 2016 rozpocznie się cykl podwyżek stóp procentowych, co też może negatywnie się odbić na wynikach deweloperów – ocenia Bartosz Turek, analityk Lion’s Banku. Wyższe stopy oznaczają bowiem wzrost kosztów kredytu i większą atrakcyjność inwestycji w lokaty bankowe w porównaniu z zakupem mieszkań na wynajem.

>>> Polecamy: Mission (im)possible, czyli pierwsze mieszkanie Polaka