Dzięki temu oba kraje planują wzmocnić akcję wypierania dżihadystów z terenów na północy Syrii.

Umowa rozszerza dostęp amerykańskiego lotnictwa do bazy Incirlik, zlokalizowanej w bezpośrednim sąsiedztwie celów na terenie Syrii. Jak poinformował anonimowy przedstawiciel amerykańskiego rządu, szczegóły umowy muszą jeszcze zostać doprecyzowane, ale porozumienie znacząco wpłynie na zakres i tempo kierowanej przez USA operacji przeciwko islamistom.

Amerykańsko-tureckie porozumienie to efekt ubiegłotygodniowej fali przemocy przy granicy turecko-syryjskiej. Tydzień temu w zamachu zorganizowanym przez Państwo Islamskie w tureckim mieście Suruc zginęły 32 osoby, ale do ataków dochodziło również ze strony Kurdów.

Tureckie władze przeprowadziły też masowe aresztowania osób, oskarżanych o powiązanie zarówno z kurdyjskimi bojownikami, jak i radykałami z Państwa Islamskiego. W całym kraju zatrzymano niemal 350 osób. Doprowadziło to do zamieszek w Stambule, gdzie co najmniej jeden policjant i jeden aktywista ponieśli śmierć.

>>> Czytaj też: Turcja interweniuje w północnej Syrii