SKOK-i odpierają zarzuty o złej kondycji finansowej. Złożą pozew przeciw ministrowi finansów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lipca 2015, 19:11
Pieniądze Fot. Shutterstock
Pieniądze Fot. Shutterstock/ShutterStock
Przedstawiciele SKOK-ów zapowiadają pozwy przeciwko ministrowi finansów oraz rzeczniczce sztabu PO. Chodzi o ich wypowiedzi, w których sugerowali, że największe SKOK-i są niewypłacalne oraz iż sprawa kas to największa afera 25-lecia Polski.

Prezes Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo Kredytowej Rafał Matusiak argumentował na specjalnie zwołanej konferencji, że informacje rozpowszechniane przez przedstawicieli rządu i Platformy, są oparte na fałszywych danych.

"Na posiedzeniu Komitetu Stabilności Finansowej przedstawiono tylko i wyłącznie raporty firmy audytorskiej, która została wynajęta do powtórnego zbadania sprawozdań finansowych grupy największych Kas za rok 2013, a nie obecnej sytuacji" - mówił prezes Krajowej SKOK.

Na podstawie tych danych - jak tłumaczył Rafał Matusiak - w ubiegłym tygodniu minister finansów przedstawił w Sejmie informację o sytuacji w SKOK-ach. Zdaniem Rafała Matusiaka to nic innego, jak polityczna rozgrywka rządzącej partii. Jak podkreśla, mamy do czynienia z przybierającym na silne "wciąganiem SKOK-ów w brudną kampanię polityczną". W ocenie prezes Matusiaka, znamiennym jest również fakt, że całe zamieszanie wywołano w przeddzień posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego, który zbada zgodność ustawy o SKOK z ustawą zasadniczą.

>>> Czytaj też: Rząd zniewala przedsiębiorców. Polska powinna wrócić do ustawy Wilczka

Z kolei, prezes Wielkopolska SKOK Jarosław Kazimierski, zwrócił uwagę, iż audyt finansowy przeprowadzony na zlecenie KNF w największych kasach robiły osoby do tego nieuprawnione, nieposiadające uprawnień biegłego rewidenta. Jak mówił, jedna z głównych osób przeprowadzających kontrolę jest bądź była pracownikiem Komisji Nadzoru Finansowego.

Szef największego SKOK-u, Stefczyka, Andrzej Sosnowski mówił z kolei, iż minister finansów w krytycznych wypowiedziach o kasach oszczędnościowych opierał się jedynie na danych z audytu z 2013 roku. Tymczasem wszystkie instytucje kontrolne i nadzorujące SKOK-i mają przecież dane nowsze, z 2014 roku.

"Tu sytuacja Kasy Stefczyka nie wygląda już tak źle" - powiedział prezes Sosnowski. Jak powiedział, Kasa Stefczyka zamknęła omawiany okres zyskiem 81 milionów złotych, a udział kapitałów własnych wynosi 422 miliony złotych.

"Te dane zostały skorygowane o najnowsze rozporządzenia ministra finansów i najnowsze rekomendacje i zalecenia odnośnie wyceny poszczególnych składników aktywów kas spółdzielczych" - dodał prezes SKOK-u Stefczyka.

W miniony czwartek na posiedzeniu specjalnej sejmowej podkomisji minister finansów mówił, że sytuacja sektora kas oszczędnościowych jest "niezwykle poważna". Mateusz Szczurek przekazał między innymi, że pięć największych SKOK-ów w 2013 roku miało ujemne fundusze własne. Chodziło o kwotę ponad miliard dwieście milionów złotych.

>>> Polecamy: Zaleska: Działające w Polsce banki same się proszą o podatek bankowy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: finanseprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj