W ramach pierwszej umowy zawartej w 2022 roku Polska zakupiła 180 czołgów podstawowych typu K2. Czołgi były niezbędne w celu uzupełnienia zdolności wobec dostaw, jakie Polska zrealizowała na rzecz Ukrainy odpierającej rosyjską inwazję.
Czołgi K2 w Polsce. Nad Wisłą rośnie pancerna potęga
- Firma Hyundai Rotem Company skierowała swoich inżynierów do każdej jednostki wojskowej w Polsce eksploatującej dostarczone czołgi K2GF, zapewniając szybkie i wykwalifikowane wsparcie techniczne w terenie. Pozostawiło to bardzo pozytywne wrażenie na użytkownikach końcowych, czyli na polskiej armii – powiedział Yong Bae Lee, prezes Hyundai Rotem Company, cytowany przez PAP. Zwrócił przy tym uwagę, że pierwsze dostawy zostały zrealizowane już cztery miesiące po podpisaniu umowy, co oznacza wysokie tempo realizacji kontraktu.
- Jeśli chodzi o warunki eksploatacji, Polska jest krajem zróżnicowanym, charakteryzującym się rozległymi równinami i terenami podmokłymi. W takich warunkach wymagającego terenu układ zawieszenia pneumatycznego zastosowany w czołgu K2GF stanowi istotną przewagę, umożliwiając aktywną regulację wysokości czołgu i zapewniając wysoką manewrowość na miękkim podłożu – powiedział Yong, oceniając pierwsze wnioski dotyczące eksploatacji czołgów K2 w Polsce.
Nowe kontrakty na K2. Polska wraca do produkcji czołgów
1 sierpnia 2025 roku podpisano drugą umowę dotyczącą dostaw kolejnych 180 pojazdów tego typu oraz łącznie 81 pojazdów wsparcia. 64 wozy mają powstać w wersji K2PL, w tym 61 z nich ma zostać wyprodukowanych w Polsce.
Ostatnie z porozumień w ramach Umowy Wykonawczej nr 2, która ma umożliwić prace przygotowujące produkcję czołgów K2PL ma zostać podpisane pomiędzy Hyundai Rotem a ZM Bumar-Łabędy w poniedziałek. Wprowadzenie pierwszych czołgów w wariancie K2PL do służby jest planowane na czwarty kwartał 2028 roku.
K2PL z nowymi systemami. Odpowiedź na wnioski z wojny w Ukrainie
Istotną kwestią są zmiany w konstrukcji wprowadzane w czołgach K2, a wynikające ze zmieniających się uwarunkowań pola walki, głównie na bazie wniosków z wojny Rosji z Ukrainą.
- K2PL wyposażono w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z karabinem maszynowym kalibru 12,7 mm. W zakresie przeżywalności zwiększono ochronę przed zróżnicowanymi, przyszłymi zagrożeniami, poprzez zastosowanie wzmocnionego opancerzenia oraz integrację systemu zakłócania dronów i systemu aktywnej ochrony typu hard-kill – powiedział Yong.
Dzięki temu czołg K2PL będzie wyposażony w dwuwarstwowy system przeciwdziałania dronom (C-UAS), stanowiący istotne ulepszenie względem bazowych modeli K2GF obecnie znajdujących się w służbie. Jest to rozwiązanie zaprojektowane do zwalczania zagrożeń m.in. ze strony dronów FPV. Składa się na nie system zakłócający łączność dronów i sygnał GPS oraz system pozwalający na zestrzeliwanie dronów przy użyciu karabinu maszynowego 12,7 mm, będącego częścią wspomnianego zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia.
Polska jako hub K2. Duża szansa dla przemysłu zbrojeniowego
Umowa zakłada także stworzenie w Polsce europejskiego centrum produkcji i utrzymania czołgów K2 poprzez transfer technologii, montażu, produkcji oraz utrzymania, napraw i remontów pojazdów tego typu.
- Projekt jest realizowany zgodnie z planem, przy aktywnym wsparciu i udziale Agencji Uzbrojenia, Dowódcy Generalnego RSZ, Sił Zbrojnych RP oraz polskich firm zbrojeniowych, w tym przede wszystkim Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy – powiedział prezes Hyundai Rotem.
W jego ocenie Polska powinna stać się hubem czołgu K2 dla innych partnerów, ponieważ jest to naturalna ścieżka rozwoju wraz z nabywaniem nowych kompetencji przez polski przemysł obronny.
Bezzałogowce obok czołgów. Polska armia idzie w stronę autonomii
Planowane są kolejne fazy kontraktu dotyczącego czołgów K2 w Polsce. Łącznie polskiej armii dostarczonych ma być 1000 czołgów K2, z czego ponad 500 w wariancie K2PL ma zostać wyprodukowanych w Polsce.
Firma Hyundai Rotem realizuje także prace badawcze związane z rozwojem pojazdów bezzałogowych, które będą miały możliwość współdziałania z czołgami K2 na zasadzie zbliżonej do projektowanych dla sił powietrznych bezzałogowców Loyal Wingman. Będą one mogły realizować działania również autonomicznie w oparciu o rozwiązania sztucznej inteligencji.
- W zakresie autonomii opartej na sztucznej inteligencji planowane jest stopniowe rozszerzanie jej zastosowania, docelowo prowadzące do ograniczenia obciążenia załogi poprzez autonomiczne wykonywanie zadań w przyszłości – powiedział Yong.
Projekty firmy HRC obejmują także rozwój bezzałogowców lądowych. - Dzięki intensywnej współpracy w ramach Hyundai Motor Group, HRC stopniowo rozwija szeroką gamę kołowych i gąsienicowych bezzałogowych pojazdów lądowych (UGV), zdolnych do autonomicznego działania. Nasza mapa drogowa rozwoju podzielona jest według klas wagowych, obejmujących m.in. platformy lekkie o masie 3 ton oraz średnie o masie 17 ton, z których każda projektowana jest pod kątem konkretnych zadań operacyjnych – powiedział Yong.
Nowy kierunek rozwoju K2. Bezzałogowe systemy i wnioski z Ukrainy
Do 2029 roku mają zostać zakończone prace nad średniej wielkości gąsienicowym pojazdem bezzałogowym, który będzie mógł ściśle współdziałać z czołgami na polu walki. Kolejnym etapem ma być duży pojazd bezzałogowy o właściwościach porównywalnych z czołgiem. Co bardzo istotne, przy pracach nad pojazdami bezzałogowymi oraz zmianami w wyposażeniu czołgów K2 są brane pod uwagę doświadczenia z wojny Rosji z Ukrainą.
- Ta wojna potwierdziła znaczenie systemów obrony przeciwdronowej. Hyundai Rotem aktywnie uwzględnia te wnioski w rozwoju czołgu K2PL oraz bezzałogowych pojazdów lądowych, żeby zapewnić integrację zaawansowanych zdolności przeciwdziałania dronom w przyszłych platformach – powiedział Yong.
Zwrócił także uwagę na rosnące znaczenie tanich dronów, także działających na lądzie. - Firma planuje odpowiadać na zapotrzebowanie zarówno na zaawansowane technologicznie pojazdy, jak i tanie, jednorazowe systemy bezzałogowe – powiedział szef Hyundai Rotem.
Od 2021 roku pojazdy bezzałogowe są wprowadzane do służby w armii Korei Południowej. - Platformy te stale potwierdzają swoje zdolności operacyjne, spełniając wymagania użytkowników, a jednocześnie są rozwijane w oparciu o doświadczenia płynące z trwającej wojny w Ukrainie – powiedział Yong, wyrażając przy tym gotowość do współpracy w tym obszarze z polską Agencją Uzbrojenia.
