Dowódca z NATO mówi o stratach Rosji w Ukrainie. Tyle tysięcy żołnierzy ginie w miesiąc

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 12:03
Tysiące rosyjskich żołnierzy traci życie w Ukrainie
Tysiące rosyjskich żołnierzy traci życie w Ukrainie/Shutterstock
W ciągu jednego miesiąca wojny w Ukrainie Rosja traci więcej żołnierzy niż ZSRR w trakcie 10 lat wojny w Afganistanie. Dowódca z NATO nie ma wątpliwości, że Putin zrobi wszystko, by rekompensować straty na froncie. Sojusz chce być jednak o krok przed i już teraz

Kluczowym sposobem na pokonanie agresora jest wyczerpanie go gospodarczo i militarnie; Rosja traci już w Ukrainie około 35 tys. żołnierzy miesięcznie – to więcej niż całkowite straty ZSRR w ciągu 10 lat wojny w Afganistanie - zauważył szef Komitetu Wojskowego NATO adm. Giuseppe Cavo Dragone w rozmowie z agencją RBK-Ukraina.

Rosja traci około 35 tysięcy żołnierzy miesięcznie

„Strona rosyjska ponosi ogromne straty w ludziach. Traci około 35 tys. osób (zabitych i rannych - PAP) miesięcznie. Dla porównania: w ciągu wszystkich 10 lat wojny w Afganistanie (w latach 1979-89 - PAP) ZSRR stracił 20 tys. osób. To robi ogromne wrażenie. Pomimo impasu codziennie ponoszą kolosalne straty. To niewiarygodne” - powiedział Dragone agencji RBK-Ukraina podczas Kijowskiego Forum Bezpieczeństwa, zorganizowanego w ubiegłym tygodniu. Zapis rozmowy opublikowano w poniedziałek.

Według admirała zagrożeniami dla NATO są Rosja i ugrupowania terrorystyczne, dlatego Sojusz pracuje w tych dwóch obszarach, „aby działać z wyprzedzeniem”.

„Musimy mieć pełną świadomość tego, co nas czeka w przyszłości. Przewidujemy dalszą rozbudowę rosyjskiej machiny wojskowej. Będziemy temu przeciwdziałać, rozwijając nasze możliwości – czyli wszystko to, co planujemy zakupić i pozyskać w najbliższej przyszłości oraz w perspektywie długoterminowej. Jest to bezpośrednio związane z charakterem zagrożeń” - wyjaśnił.

Rosja stanowi realne zagrożenie dla krajów bałtyckich

Według szefa Komitetu Wojskowego NATO Rosja będzie dążyć do odzyskania kontroli nad terytoriami, które posiadała przed rozpadem ZSRR, co stanowi zagrożenie nie tylko dla krajów bałtyckich, ale także dla innych sąsiednich regionów. Dragone podkreślił, że Sojusz koncentruje się na strategii obrony określanej jako „360 stopni”, dokładnie obserwując zarówno sytuację w Arktyce, jak też na wschodzie i południu.

Pomimo oświadczeń urzędników krajów bałtyckich o braku bezpośredniego zagrożenia „tu i teraz”, admirał zauważył, że to właśnie oni najlepiej odczytują sytuację. Wyraził pełne zaufanie do ich opinii, podkreślając, że nikt nie może dostarczyć dokładniejszych informacji o rozwoju sytuacji niż ci, którzy bezpośrednio śledzą działania agresora na granicach.

Dragone: Ukraina wnosi ogromny wkład w bezpieczeństwo NATO

Zdaniem Dragone Ukraina wnosi ogromny wkład w bezpieczeństwo NATO. „Nawet będąc całkowicie zaangażowana na froncie, przekazuje nam ogromne doświadczenie za pośrednictwem JATEC (Wspólnego Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji). Przyjmujemy i przyswajamy (ukraińskie) doświadczenia. Spójrzcie na ich działania w Zatoce Perskiej, gdzie pomagali krajom (tego regionu) w odpieraniu ataków powietrznych Iranu. Teraz naprawdę są krajem (zapewniającym) bezpieczeństwo” - oświadczył.

Dragone zaznaczył, że państwa NATO wspierają Ukrainę w wojnie z Rosją. „NATO, cały Sojusz – wszystkie 32 kraje członkowskie – wspierają Ukrainę, zapewniają jej stabilność i pomagają tak samo jak dotychczas. Co więcej, jeśli tylko leży to w naszej mocy, wszyscy się angażują. Nikt nie pozostał bierny” - zapewnił rozmówca RBK-Ukraina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj