To pierwsza regularna, nowa linia kolejowa zbudowana przez samorząd po 1989 r. Łączny koszt wyniósł ponad 1 mld zł, z czego z UE pochodzi prawie 620 mln. Przewozy pod szyldem PKM i za pomocą nowiutkich spalinowych pociągów Pesy obsługuje PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście.

To nie koniec. Za dwa tygodnie pociągi wrócą na lotnisko w Krakowie. Po przerwie, która trwała od marca 2014 r. To połączenie też miało ruszyć 1 września, co przewidywała umowa z firmą Astaldi za prawie 200 mln zł. – Opóźnienie jest spowodowane spowolnieniem prac przez wykonawcę na ostatnim etapie inwestycji – twierdzi Mirosław Siemieniec, rzecznik spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.

Prace modernizacyjne objęły 12-kilometrowy odcinek linii kolejowej: budowę drugiego toru i elektryfikację linii, dzięki której wjadą tu składy elektryczne Kolei Małopolskich, dłuższe od używanego wcześniej taboru spalinowego. Linia kolejowa została wydłużona o pół kilometra – aż do terminalu lotniska Balice.

– Połączenie PKM w Trójmieście jest skazane na sukces, zwłaszcza jeśli niedługo trasa pociągów zostanie wydłużona do Gdańska Głównego i Gdyni Głównej. Projekt umożliwia, jeśli linia zostanie zelektryfikowana, dojazd do lotniska pociągów dalekobieżnych – twierdzi Dominik Sipiński, ekspert z portalu Pasażer.com.

Jak dodaje, modernizacja linii do lotniska Balice w Krakowie również została dobrze pomyślana. – W Krakowie pociąg wygrywa pod względem czasu przejazdu na lotnisko z autobusem. I ma najlepszy wynik spośród wszystkich polskich miast. Będzie dwa razy szybciej. Mankamentem są wysokie ceny biletów – ocenia.

Znacznie niższe oceny ma trzecie szykowane w tym roku połączenie: port lotniczy w Szymanach. Procedura certyfikacji lotniska, które tydzień temu zostało oficjalnie zaprezentowane, ma potrwać do połowy listopada. Pierwsze samoloty mają tu wylądować 2 stycznia. A od 2014 r. gotowy jest 55-kilometrowy, zmodernizowany odcinek linii kolejowej między Olsztynem przez Szczytno do stacji Szymany. Wartość robót – ponad 116 mln zł.

– Budowanie łącznika kolejowego z lotniskiem Szymany to pomyłka. Port lotniczy nie działa, a linia kolejowa czeka ponad pół roku. Nawet po otwarciu lotniska ruch będzie niewielki – uważa Dominik Sipiński z Pasażer.com.

PKP PLK odpowiadają, że linia obsługuje nie tylko port, a była finansowana w ramach środków regionalnych UE – na wniosek samorządu. W ramach drugiego etapu spółka NDI buduje za ponad 60 mln zł odcinek od stacji Szymany do lotniska o długości półtora kilometra. Ma się to zakończyć przed uruchomieniem lotniska.

Gdańsk i Kraków, a niedługo Szymany dołączają do Warszawy, Modlina, Szczecina i Lublina, czyli portów mających połączenia kolejowe. Polska wyróżnia się na tle krajów regionu. Koleją nie dojedziemy np. do lotnisk w Pradze, Bratysławie ani Budapeszcie (stolica Węgier kolej do lotniska zamknęła). W regionie tylko w Wilnie da się dojechać na samolot pociągiem.

Według Dominika Sipińskiego w Polsce najlepszy dojazd koleją, pod względem rozpatrywanych wspólnie: ceny biletu, lokalizacji stacji i rozkładu, ma Lotnisko Chopina w Warszawie. Ale nie ma róży bez kolców: błędem jest to, że projektant nie przewidział w przyszłości możliwości prowadzenia ruchu dalekobieżnego – jak np. w Paryżu i Monachium. Utrudnieniem jest też to, że w drodze na lotnisko pociągi odjeżdżają raz z Dworca Centralnego, a raz z Warszawy-Śródmieścia.

Pod względem położenia najlepszy jest Lublin, gdzie pociągi zatrzymują się prawie w hali pasażerskiej. Jak jednak podaje RMF FM, Lublin, a także Szczecin mają nie najlepiej dopasowane rozkłady do siatki połączeń. Najgorzej zlokalizowana jest stacja kolejowa Modlin: trzeba z niej jechać kilka kilometrów autobusem.

– Poprawa dojazdu kolejowego do Modlina, który w tym roku obsłuży 2,5 mln pasażerów, powinna być priorytetem. To bardziej potrzebna inwestycja niż Szymany, z których nawet nie wiadomo, czy ktokolwiek będzie korzystał – ocenia Marcel Klinowski, szef zespołu ds. transportu w Stowarzyszeniu Republikanie.

Budowa linii kolejowej od stacji PKP Modlin do terminalu została umieszczona w projekcie Krajowego Programu Kolejowego (KPK) do 2023 r. na liście podstawowej. Zakłada on powstanie jednotorowej, zelektryfikowanej linii kolejowej o długości ok. 5,3 km.

– Z dużych portów, których podłączenie do sieci kolejowej ma uzasadnienie ekonomiczne, pociągiem nie da się dojechać jeszcze do Katowic i Wrocławia – wylicza Marcel Klinowski. Na pierwsze z nich potrzeba astronomicznej kwoty 1,1 mld zł. Inwestycja została wpisana do projektu KPK, ale przygotowania są mało zaawansowane. Dopiero w marcu 2016 r. spółka PLK będzie miała dokumentację przedprojektową. A Wrocław? W latach 2010–2011 powstało studium wykonalności dla połączenia lotniska od stacji Wrocław-Żerniki. Kolej twierdzi, że koszty są zbyt duże wobec zakładanych efektów. Na wstępnym etapie planowania są budowy łączników kolejowych z portem Rzeszów-Jasionka i Ławica w Poznaniu.