Katastrofa rosyjskiego samolotu. Maszyna "rozpadła się w powietrzu"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 listopada 2015, 16:33
Samolot rosyjskich linii Metrojet,  EPA/TATIANA BELYAKOVA Dostawca: PAP/EPA.
Samolot rosyjskich linii Metrojet, EPA/TATIANA BELYAKOVA Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Airbus, który rozbił się wczoraj w Egipcie, mógł rozlecieć się już w powietrzu. Oświadczenie takie przekazał rosyjskim dziennikarzom dyrektor wykonawczy Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego Wiktor Soroczenko.

Maszyna linii „Kogałymavia” spadła na Półwyspie Synajskim. W katastrofie zginęły 224 osoby. „Samolot rozpadł się w powietrzu, ale na jakieś wnioski jest jeszcze za wcześnie” - cytuje agencja Ria Novosti eksperta MAK. Wiktor Soroczenko był w pierwszej grupie rosyjskich specjalistów, którzy znaleźli się na miejscu tragedii. „Rozpad nastąpił w powietrzu, a fragmenty zostały rozrzucone na dużej powierzchni” - stwierdził Soroczenko.

>>> Czytaj też: Rosja ogłosiła żałobę narodową po katastroie samolotu

Strona rosyjska, choć nie wyklucza, to jednak sceptycznie odnosi się do wersji, według której Airbus mógł zostać zestrzelony przez terrorystów. Za najbardziej prawdopodobną przyjmuje się wersję o awarii silników. W związku z tym zostanie sprawdzony stan technicznych wszystkich samolotów linii „Kogałymavia”, a Airbusy latające w jej barwach będą mogły wznieść się w powietrze dopiero po wyjaśnieniu przyczyn katastrofy, do której doszło w Egipcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj