Grecka opozycja kontratakuje. Budżet na przyszły rok zagrożony

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 grudnia 2015, 10:55
W greckim parlamencie odbędzie się wieczorem głosowanie w sprawie przyszłorocznego budżetu. Rządząca koalicja Syriza - Niezależni Grecy dysponuje minimalną większością. W 300-osobowej izbie ma 153 głosy.

Podczas wczorajszej burzliwej dyskusji parlamentarnej padło wiele ostrych słów pod adresem rządu Aleksisa Tsiprasa. Opozycja, która zapowiedziała, że nie poprze przyszłorocznego budżetu, oskarżyła Syrizę o oszukanie Greków populistycznymi hasłami i obietnicami bez pokrycia. Stwierdziła też, że rezultatem nieudanych negocjacji i nieodpowiedzialnej polityki rządzących są barbarzyńskie reformy - kolejne cięcia pensji i emerytur oraz nowe podatki.

Do krytyki rządu przyłączył się niedawny deputowany Syrizy, Stafis Panagulis, który odszedł z tej partii kilkanaście dni temu, bo jak stwierdził - pogrzebała ona nadzieje greckiego narodu, który jej zawierzył, a nowe reformy jedynie pogłębią kryzys.

Rządząca koalicja utrzymuje natomiast, że latem 2017 roku w Grecji nastąpi wzrost gospodarczy. Podkreśla, że budżet, który proponuje, powstał w niezwykle trudnych warunkach zapaści ekonomicznej i kryzysu migracyjnego.

Podczas debaty w greckim parlamencie późnym wieczorem w centrum Aten nieznani sprawcy obrzucili oddziały policji koktajlami Mołotowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj