Złoty słabnie, inwestorzy uciekają od ryzyka, bojąc się o Chiny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 stycznia 2016, 10:10
Dramatyczna sytuacja na chińskiej giełdzie przekłada się na znaczny wzrost awersji do ryzyka, co z kolei rzutuje na notowania nie tylko na giełdach akcji, ale również na rynku walutowym.

W reakcji na kolejne już w tym tygodniu wstrzymanie notowań na chińskich giełdach, główna para walutowa rozpoczęła rajd w górę, zbliżając się do punktu oporu, ulokowanego w okolicach poziomu 1,0831.

Jego osiągnięcie i następujące po nim odbicie zbiegło się w czasie z wygaszaniem sesji azjatyckiej i włączaniem się do gry inwestorów z Europy. Niemniej jednak słaba kondycja drugiej światowej gospodarki może budzić obawy o stan globalnej koniunktury, przez co kontynuacja zacieśniania polityki pieniężnej na najbliższym posiedzeniu może stanąć pod znakiem zapytania.

Inwestorzy dokonujący na platformie transakcyjnej CMC Markets mają jednak w dalszym ciągu pozytywne nastawienie do dolara – 70% z nich posiada bowiem aktualnie otwarte pozycje krótkie na parze EUR/USD, czyli zakłada osłabianie się euro, przynajmniej w krótkim terminie.Odpływ kapitału od ryzykownych aktywów widoczny jest na parach walutowych z polskim złotym.

Kursznajduje się obecnie w okolicach szczytu na poziomie 4,04. Jest on dla tej pary istotnym oporem, zatem jego sforsowanie może wymagać włączenia się do gry szerszej grupy europejskich inwestorów. Scenariusz osłabiania złotego zakłada obecnie ponad połowa inwestorów CMC Markets posiadających otwarte pozycje na parze USD/PLN.

Para również wskazuje na słabość polskiej waluty – od szczytów z grudnia i oporu na poziomie 4,3650 dzieli ją różnica jednego grosza. Obecnie 63% inwestorów aktywnych na platformie CMC Markets zakłada kontynuację osłabianie się złotego wobec euro i posiada pozycje długie na parze EUR/PLN.Pomimo, iż  kwestia chińska będzie dominującą na globalnych rynkach, nie można zbagatelizować dzisiejszych publikacji makroekonomicznych.

w Niemczech może zwiększać presję podaży na euro, ze względu na oczekiwania inwestorów, co do zwiększenia zaangażowania Europejskiego Banku Centralnego w stymulowanie gospodarki. Z tego względu warto jeszcze dziś przyjrzeć się wynikom wskaźnika zaufania konsumentów w Unii Europejskiej, a w dniu jutrzejszym niemieckiej produkcji przemysłowej. Maciej Leściorz - dyrektor ds. sprzedaży i edukacji, CMC Markets.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj