W całym ubiegłym roku firmy zatrudniające co najmniej jedną osobę utworzyły w Polsce prawie 602 tys. nowych miejsc pracy – podał GUS. To nieco (o 2,1 proc.) mniej niż w roku poprzednim. Ten spadek to wyłącznie zasługa czwartego kwartału w którym przedsiębiorcy stworzyli tylko 117,1 tys. nowych etatów – aż o 24 proc. mniej niż przed rokiem. W pozostałych kwartałach liczba nowych miejsc pracy rosła.

Skąd ta zmiana w sytuacji, gdy gospodarka rozwijała się w całym roku w dość zrównoważonym tempie 3,6 proc. W czwartym kwartale mieliśmy nawet przyspieszenie dynamiki PKB do 3,9 proc. – Może to być tylko efekt statystyczny, ponieważ w ostatnich trzech miesiącach 2014 r. mieliśmy niespotkany wysyp nowych etatów. Powstała więc wysoka baza odniesienia w porównaniu z którą nawet dość duża liczba nowych miejsc pracy jest relatywnie niewielka – twierdzi dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.

- Liczba nowych etatów spadła, ponieważ część przedsiębiorców doszła do wniosku, że nie będzie ich tworzyć, gdyż nie znajdzie chętnych do pracy. Bo nawet w pośredniakach dużo ofert zatrudnienia nie znajdowało zainteresowania – twierdzi Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Ich obawy potwierdzają dane GUS. Według nich w firmach zatrudniających przynajmniej jedną osobę było w końcu grudnia 63,9 tys. wolnych miejsc pracy. Przedsiębiorcy nie mogli bowiem znaleźć pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Część z nich nie znalazła chętnych na wolny etat również dlatego, że nie mogła sprostać oczekiwaniom płacowym kandydatów.

>>> Czytaj też: Zatrudnieni, bezrobotni, nieaktywni. Tak wyglądają przepływy na rynku pracy w UE

Analitycy twierdzą, że również w tym roku przybywać będzie nowych miejsc pracy. – Dlatego spodziewamy się, że w grudniu stopa bezrobocia spadnie do 8,9 proc. z 9,8 proc. w końcu ubiegłego roku – informuje Sędzimir.