Najbogatsze państwa świata ruszają do walki z finansowaniem terroryzmu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 maja 2016, 15:02
11 września 2001 r. atak terrorystyczny na Nowy Jork, fot. Ken Tannenbaum
11 września 2001 r. atak terrorystyczny na Nowy Jork, fot. Ken Tannenbaum /ShutterStock
Ministrowie finansów państw G7, grupy najbardziej uprzemysłowionych państw świata, zdecydowali w sobotę w Japonii o podjęciu "bardziej zdecydowanej walki z finansowaniem terroryzmu i ekstremizmu", stanowiącym zagrożenie dla stabilizacji na świecie.

Po dwudniowym spotkaniu w Akiu, kurorcie na północnym wschodzie wyspy Honsiu, przyjęto w tej sprawie "plan działania", w którym wezwano do zwiększonej wymiany informacji między jednostkami wywiadu finansowego, zmniejszenia poziomu transakcji transgranicznych oraz współpracy w sprawie sankcji wymierzonych w siatki finansowe grup terrorystycznych, jak np. zamrażanie ich kont bankowych.

"Grupa potwierdza swe zaangażowanie w walkę z finansowaniem terroryzmu, które dostarcza terrorystom środki na przeprowadzanie ataków, zasilanie ich siatek i rozpropagowywanie ich ideologii" - napisano w dokumencie.

"Znajdujemy się obecnie w fazie operacyjnej. Przedstawimy skuteczne narzędzia w walce z . To jest absolutnie konieczne" - zadeklarował francuski minister finansów Michel Sapin w rozmowie z agencją AFP.

Jak tłumaczył, chodzi przede wszystkim o "wymianę informacji między ciałami wywiadowczymi w kwestii finansów (...) zwłaszcza, żeby walczyć z wielkimi grupami finasowania, jak Państwo Islamskie w Syrii i Iraku".

W Akiu rozmawiano także na temat wzrostu gospodarczego, czy oszustw podatkowych i walki z tym zjawiskiem. Ministrowie finansów państw G7 zgodzili się co do koordynacji swych różnych strategii pobudzania wzrostu - wskazuje agencja Associated Press.

Odnosząc się do sprawy zwiększania wydatków rządowych przez kraje walczące o utrzymanie pod kontrolą swego deficytu budżetowego, wicepremier Japonii i szef resortu finansów Taro Aso przyznał, że każdy kraj musi dostosować swoje działania do własnych problemów i finansów.

Większość rządów państw G7 popiera bardziej aktywne wydatki rządowe, aby wspomóc słaby wzrost gospodarczy, podczas gdy Niemcy pozostały bardziej konserwatywne w kwestiach fiskalnych - zauważa AP.

Przywódcy grupy siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata (USA, Japonii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Kanady) spotkają się 26 i 27 maja na japońskim półwyspie Shima (Ise-Shima). Relacje z Rosją i konflikt na Ukrainie będą jednym z głównych tematów obrad w sesji poświęconej polityce międzynarodowej. W spotkaniu wezmą udział szefowie Rady Europejskiej Donald Tusk i Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

>>> Czytaj też: Erdogan: Kraje UE oferują "bezpieczną przystań" dla politycznych skrzydeł grup terrorystycznych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj