Niemal 1000 kulinarnych ekspertów z całego świata pochyliło się nad talerzami najbardziej obiecujących restauracji i wytypowali, które z nich zasługują w tym roku na miano najlepszych. Tym samym powstała lista 100 najlepszych restauracji wg akademii Diners Club.

Franciszkanie na topie

Tegorocznym zwycięzcą jest Osteria Francescana, która swoich gości przyjmuje w Modenie (Włochy). Jest to miejsce bardzo kameralne. Na gości czeka jedynie 12 stolików i to jedynie przez 2,5 godziny dziennie 5 dni w tygodniu. Kuchnia? Oczywiście regionalna - włoska, ale odkryta na nowo i podrasowana, co w oczach międzynarodowego jury dało lokalowi miano najlepszej restauracji na świecie.

Trudno się więc dziwić, że o miejsce w kameralnej gospodzie Franciszkanów jest niezwykle trudno. O ile ktoś nie korzysta z usług concierge’a potrafiącego zdziałać cuda, musi się przygotować na przynajmniej trzy miesiące oczekiwania i to tylko jeśli ma się refleks. Wszystko dlatego, że 1 dnia każdego miesiąca o godzinie 10 (GMT +1) otwierane są rezerwacje z terminem na za cztery miesiące. Tym samym przed południem 1 lipca będzie możliwość zarezerwowania stolika na październik. Chętnych będzie pewnie cała masa, a więc wolne stoliki znikną najpewniej w mgnieniu oka.

Wybierając się na kolację do tego miejsca można skomponować posiłek wybierając pozycje z karty, ale też można wybrać jedno z dwóch popisowych zestawów degustacyjnych. Wtedy ceny za posiłek dla jednej osoby zaczynają się od 1330 zł (z napojami).

>>> Czytaj też: Polacy znów pokochali restauracje. Padł rekord

Najbardziej smakuje Hiszpania

Na kolejnym miejscu uplasowała się restauracja El Celler de Can Roca. To miejsce położone jest w hiszpańskiej Gironie (północno-wschodnia część kraju). Kuchnia proponowana w tej restauracji oczywiście jest regionalna, czyli katalońska, ale kreatywnie rozwinięta, co zasłużyło na trzy gwiazdki Michelin.

Cena menu degustacyjnego zaczyna się od 890 zł od osoby. Czas oczekiwania na stolik jest jeszcze dłuższy niż w Osteria Francescana. System rezerwacyjny sugeruje, że obecnie nie ma możliwości zarezerwowania miejsca, a z początkiem kolejnego miesiąca otworzą się rezerwacje z terminem na za 11 miesięcy. Pomóc może tylko zapisanie się na listę oczekujących na wcześniejszy termin, albo pomoc sprawnego concierge’a.

Co warto podkreślić, w pierwszej dziesiątce najlepszych restauracji na świecie znaleźć można aż trzy hiszpańskie restauracje. Oprócz wspomnianej El Celler de Can Roca, jest też Mugaritz z San Sebastian (7 miejsce) i Asador Etxebarri z Axpe (10 miejsce).

W Nowym Jorku potrzebny jest plan i refleks

Na tegorocznym podium znaleźć też można nowojorską restaurację Eleven Madison Park. Nazwa pochodzi wprost od adresu na Manhattanie naprzeciwko parku Madison Square niedaleko Empire State Building. Posiłki komponowane są z lokalnych, świeżych składników czerpiąc inspirację z tradycji kulinarnych Nowego Yorku.

Cena menu degustacyjnego to równowartość 1160 zł za osobę (bez napojów). Na stolik czekać trzeba 28 dni lub zapisać się na listę rezerwową. Codziennie otwierane są rezerwacje z terminem na za 28 dni. Aby zarezerwować wymarzony stolik trzeba więc zdążyć przed innymi chętnymi. Już na tym etapie goście informowani są, że rachunek obejmuje wszystkie koszty, a napiwki nie są ani oczekiwane, ani nie zostaną przyjęte przez obsługę.

Najtańszy smak z najwyższej półki w Limie

Najtańszą ofertę w gronie 10 najlepszych restauracji na świecie znaleźć można w Limie (Peru). Tam właśnie znaleźć można lokal o nazwie Central, gdzie na gości czeka peruwiańska kuchnia z najwyższej półki. Cena menu degustacyjnego to od 375 do 470 zł za osobę (bez wina). Czas oczekiwania na pierwszy wolny stolik to niecały miesiąc, choć aby zarezerwować idealnie pasującą datę i godzinę, obsługa restauracji sugeruje dokonanie rezerwacji z dwumiesięcznym wyprzedzeniem.

Szybki wczesny lunch w Wiedniu

Nie wszędzie na wolny stolik w restauracji z pierwszej dziesiątki trzeba czekać miesiącami czy tygodniami. Na lunch przed 12 można się wybrać nawet następnego dnia do Wiednia. Restauracja Steirereck, bo o niej tu mowa pozwala rezerwować wczesne posiłki dosłownie z jednodniowym wyprzedzeniem. Gorzej jest z dostępnością stolików w okresie kolacji. 16 czerwca dostępne były miejsca dopiero za 25 dni.

Autor: Bartosz Turek

>>> Czytaj też: Pizza i sushi z automatu. Tak wygląda przyszłość gastronomii?