statystyki

Niemcy mają dość uchodźców. Zwłaszcza polskich

18 sierpnia 2016, 06:45 | Aktualizacja: 18.08.2016, 08:20
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
uchodźcy

uchodźcyźródło: PAP

Otwarcie Berlina na ofiary konfliktu zbrojnego w Syrii spowodowało mniejszą wyrozumiałość dla potencjalnych emigrantów, którzy do Unii dostali się przez nasz kraj.

Reklama

Reklama

394 obcokrajowców, głównie obywateli Federacji Rosyjskiej, czyli de facto Czeczenów, Niemcy w tym roku już do Polski odesłali. A to tylko mała część tych, których u siebie zlokalizowali i w sprawie których zgłosili się do polskiej Straży Granicznej. Mała, bo łącznie takich wniosków do sierpnia było 3668. Dla porównania przez cały ubiegły rok Niemcy wnioskowali w podobnych sprawach 3751 razy. Zresztą to mocno narastająca tendencja: w 2014 r. ze wszystkich państw Unii podobnych wniosków dostaliśmy niecałe 4 tys. Przez
siedem miesięcy tego roku z kolei, łącznie ze wszystkich państw strefy Schengen, trafiło do nas już 5,3 tys. próśb o odebranie cudzoziemca.

Dokumenty takie trafiają do Polski na podstawie konwencji dublińskiej z 1990 r., zastąpionej w 2003 r. umową Dublin II. Stanowi ona, że uchodźcy mogą się starać o azyl polityczny wyłącznie w jednym państwie. Czyli składając podanie o ochronę w pierwszym kraju, do którego trafiają. Oznacza to, że jeżeli przylecą do UE np. przez lotnisko we Frankfurcie, wówczas tam składają wnioski azylowe. W Niemczech mają oczekiwać na ich rozpatrzenie. Jeżeli jednak uchodźca dotarł do Unii przez Polskę, tutaj złożył wniosek o ochronę, a potem, w czasie gdy powinien na jego rozpatrzenie czekać, wyjechał na Zachód, to służby kraju, w którym przebywa, mają prawo odesłać go z powrotem do naszego kraju.Tyle że cudzoziemcy trafiający do UE przez Polskę od lat traktują nas jako kraj je-dynie tranzytowy. Dominująca większość z nich nie myśli nawet, by próbować urządzić sobie tu życie. – Tak robi od lat ok. 80 proc. teoretycznie starających się w Polsce o ochronę Czeczenów i praktycznie wszyscy Tadżykowie, których spora fala zaczęła płynąć do Europy przez Polskę rok temu.

Imigranci w Niemczech

Imigranci w Niemczech

źródło: DGP

Pod względem takiego podejścia do Polski u potencjalnych emigrantów od lat nie ma zmiany – tłumaczy dr Paweł Dąbrowski, przewodniczący rządowej Rady do spraw Uchodźców. Potwierdzają to dane przytaczane przez Jakuba Dudziaka, rzecznika prasowego Urzędu do Spraw Cudzoziemców: – Zdecydowanie najwięcej wniosków z procedury dublińskiej dotyczy obywateli Rosji narodowości czeczeńskiej. W latach 2015–2016 było ich ok. 8 tys. Drugą najliczniejszą grupą są obywatele Ukrainy – ok. 2 tys. wniosków, a następnie Gruzji – ok. 480, i Tadżykistanu – ok. 400. Tyle że skoro od lat nie zmieniło się podejście cudzoziemców, którzy w Polsce nie mają zamiaru zostać, to skąd nagłe wzrosty wniosków o ich odebranie?

– Zmieniło się podejście państw trzecich, czyli tak naprawdę głównie Niemiec, do których wyjeżdżają ci cudzoziemcy, którzy starali się o ochronę międzynarodowąw Polsce – dodaje dr Dąbrowski.

– Ewidentnie widoczne jest zaostrzenie polityki względem tej grupy cudzoziemców. Zaostrzenie, bo pamiętajmy, że zasada transferu w ramach umowy z Dublina nie jest obowiązkowa bezwarunkowo. Państwo, do którego jako ko-lejnego trafia cudzoziemiec, może go odesłać, ale nie musi. Tu decyzje naprawdę zapadają w trybie indywidualnym, może być brane pod uwagę wiele czynników, np. połączenie z rodziną – wyjaśnia Rafał Kostrzyński, rzecznik UNHCR (urząd ONZ ds. uchodźców). – Jak widać, Niemcy decydują się ostatnio stosować te zasady bardziej rygorystycznie.

Imigranci w Niemczech

Imigranci w Niemczech

źródło: DGP

Powód: otwarcie na emigrantów z fali bałkańskiej i greckiej. Mają ich tak wielu, że nie mogą sobie pozwolić na kolejne grupy – dodaje Kostrzyński. Rzeczywiście rok temu podczas najsilniejszej fali migracyjnego kryzysu z powodu masowego napływu uchodźców do Włoch, Malty i Grecji Niemcy zdecydowały się zawiesić „Dublin” i odstąpić od odsyłania części uchodźców do tych krajów. Równolegle jednak, jak wynika z najnowszych danych, zaczęły ostrzej traktować cudzoziemców, którzy trafili do nich z Polski.O tym, że niemieckie władze zaostrzyły kurs szczególnie względem Czeczenów, przed kilkoma tygodniami pisał również niemiecki dziennik „Die Welt”. Zaznaczał, że tamtejszy resort spraw wewnętrznych zaobserwował już w drugiej połowie zeszłego roku wzrost liczby migrantów z Rosji.

>>>Czytaj więcej: "Bild": możliwy wzrost bezrobocia w Niemczech przez uchodźców

Przy czym Federalny Urząd Migracji i Uchodźców (BAMF) odrzuca większość wniosków o azyl składanych przez obywateli Rosji. W tym roku jedynie 5,8 proc. podań zostało
rozpatrzonych pozytywnie. W ogromnej części przepadają, bo jak podkreślają niemieckie władze, Czeczeni wjechali do Niemiec z bezpiecznego kraju UE, w tym przypadku z Polski, i powinni tam wystąpić o azyl. Sekretarz stanu w niemieckim MSW Ole Schroeder powiedział „Die Welt” wprost, że „osoby te będą konsekwentnie odsyłane do Polski”. Co więcej, jak wynika z dokumentu sporządzonego przez funkcjonariuszy z Frankfurtu nad Odrą, ścieżka przez Polskę została uznana właśnie za jeden z głównych kierunków nielegalnego napływu migrantów do strefy Schengen.

Polska ze swoich obowiązków wynikających z umowy z Dublinu wywiązuje się wzorowo – uważa dr Dąbrowski. – Problemem jest raczej wykonalność tych wniosków. Niemiecka machina biurokratyczna działa tu w sposób wysoce nieefektywny. Po ogromnym napływie migrantów ich system jest przeciążony – dodaje ekspert. Rzeczywiście różnica między wnioskami a transferami w części wynika z długich procedur odwoławczych oraz indywidualnej ścieżki, o której mówi Kostrzyński. Często jednak także z powodu „utraty kontaktu z cudzoziemcem”, czyli po prostu jego wyjazdu do jeszcze innego kraju.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Reklama

  • Polonista(2016-08-18 07:54) Odpowiedz 425

    "394 obcokrajowców, głównie obywateli Federacji Rosyjskiej, czyli de facto Czeczenów, Niemcy w tym roku już do Polski odesłali." Medal z ziemniaka za to piękne zdanie wielokrotnie złożone.

  • buhaha(2016-08-18 18:16) Odpowiedz 285

    Niemcy maja juz kompletnie dosyc 300-osobej fali emigrantow docierajacych przez Polske. Natomiast 2 miliony islamistow i docierajace codziennie tysiace kolejnych, kompletnie im nie przeszkadzaja ;). Propaganda jak za NRD. Babcia Merkel powinna sie lepiej postarac ;).

  • piotr(2016-08-18 08:23) Odpowiedz 2610

    proszę, Niemcy są konsekwentni to trzeba im przyznać. prawo jest prawem.teraz beata będzie mogła powiedzieć że gościmy u siebie uchodźców. może nawet i 50 tys sie uzbiera po tym jak z Białorusi napływają kolejni Czeczeni

  • menda(2016-08-18 10:38) Odpowiedz 236

    Robol to chyba jakiś lewacki użyteczny idiota nadstawiający d* ubogwałcaczom kulturowym na dworcu w Kolonii. Przed d* na łeb mu się rzuciło i teraz pier od rzeczy na forach.

  • Korpo(2016-08-18 09:28) Odpowiedz 183

    Wy chore barany z pudelka. Jak wam się udało zmienić stronę startową Forsala? Człowiek już nigdzie nie jest bezpieczny....

  • jacezar(2016-08-18 10:30) Odpowiedz 185

    Wystarczy zmienic prawo tak, aby uchodźca musiał zostac w tym kraju w którym przekroczy granicę UE

  • edw(2016-08-18 13:34) Odpowiedz 161

    Prowokacyjny tytuł nie mający wiele wspólnego z treścią artykułu. Forsalu, Sabo, nie idźcie tą drogą!

  • pol(2016-08-18 16:49) Odpowiedz 148

    niemcy bez Polaków nie dadzą rady .......zginiecie

  • Robol(2016-08-18 08:08) Odpowiedz 1469

    Polaków nie tylko Niemcy maja dosyć,ale cała zachodnia Europa. Tylko USA się wybroniła utrzymując wizy.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Terminator(2016-08-18 11:23) Odpowiedz 135

    Przecież Niemcy chcą jak największą liczbe uchodźców sprowadzić do siebie!No i niech biorą wszystkich!

  • sdasda(2016-08-18 12:38) Odpowiedz 1112

    zadnych!! ukraincow w polsce , po pierwsze ilu polakow po wojnie zamordowal prawy sektor? po drugie ilu naszych 50sieciolatkow nie ma pracy? po trzecie, czy brak taniej sily roboczej nie zmusi naszych pracodawcow do inwestycji w wydajnosc i narzedzia?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Piotr34(2016-08-18 13:52) Odpowiedz 104

    Nie ma problemu-tylko niech probuja tych weszli do UE przez Grecje czy Wlochy itp wysylac od nas-a probuaj i to na CHAMA straszac odebraniem funduszy europejskich.Niemcy to jak widac narod o mentalnosci Kalego.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Kasia(2016-08-18 20:47) Odpowiedz 92

    Zgadzam się z edw. Moim zdaniem, bardzo nietrafny tytuł tego artykułu. Na pierwszy rzut oka sugeruje, że Niemcy nie chcą przyjmować Polaków... Biorąc pod uwagę naszą wspólną historię uważam, że trzeba być uważnym na takie rzeczy. Bo de facto nie o Polaków chodzi.

  • Romek(2016-08-18 15:38) Odpowiedz 72

    Nikogo nie wpuszczać i po problemie. Unijna wizja albo żegnamy.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • miodek(2016-08-18 14:27) Odpowiedz 63

    kto to pisal????

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Tadeusz(2016-08-19 00:52) Odpowiedz 41

    A co, milion Ukraińców i pół miliona Białorusinów i ruskich od strony Polski w perspektywie to im nie pasi, może być więcej...

  • Bea(2016-08-19 14:15) Odpowiedz 20

    Błędny tytuł, to nie polscy uchodźcy tylko emigranci, którzy według prawa (umowa z Dublina) powinni starać się o azyl w Polsce bo w pierwszej kolejności przekroczyli jej granice. Forsal zniża się do poziomu Faktu

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Mietek (2016-08-19 09:07) Odpowiedz 01

    To na pewno zwolennicy LBGT ciągną do raju .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze