statystyki

Europę czeka kolejna fala migracji? Orban: Prawdziwe zmaganie dopiero przed nami

12 września 2016, 20:15 | Aktualizacja: 12.09.2016, 20:16
Źródło:PAP
Viktor Orban fot orban fot bloomberg

Viktor Orban fot orban fot bloombergźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Akos Stiller

Premier Węgier Viktor Orban ostro skrytykował w poniedziałek unijną politykę imigracyjną, ostrzegając, że Europę czeka masowy napływ ludności z Afryki. Mówił o tym na otwarciu jesiennej sesji parlamentu.

Reklama

Reklama

„Ta wędrówka ludów, której do tej pory byliśmy świadkami, była tylko rozgrzewką. Prawdziwe zmaganie dopiero przed nami” – oświadczył, wskazując na spodziewany gwałtowny wzrost liczby ludności Afryki.

Ostrzegł przy tym, że jeśli do UE zostanie wpuszczonych wielu imigrantów, to wyższy wskaźnik urodzeń wśród muzułmanów będzie oznaczać, że „Europa stanie się nie do poznania”. Już teraz w jego przekonaniu na skutek wędrówki ludów terror i przemoc stały się częścią życia w Europie Zachodniej.

Oświadczył, że gdyby rząd Węgier czekał na wspólne europejskie rozwiązanie kryzysu migracyjnego, to Węgry znów stałyby się celem imigrantów, którzy bez przeszkód osiedlaliby się na terytorium kraju.

Ogrodzenie, które Węgry wzniosły na swojej południowej granicy, jest według niego świadectwem bezradności Brukseli oraz tego, że nie ma międzynarodowego rozwiązania problemu, lecz tylko „piękne, eleganckie europejskie blablabla”.

Rzeczywiste rozwiązanie tej kwestii istnieje jego zdaniem tylko na szczeblu narodowym. Unię Europejską – jak wskazał – trzeba wzmocnić na poziomie państw członkowskich. „Powróćmy do koncepcji Europy narodów” – zaapelował.

Zastrzegł przy tym, że Węgry nie chcą wystąpić z UE, tylko ją naprawić. Według niego to Węgrzy i Polacy najbardziej dziś wierzą w UE.

Na Węgrzech trwa kampania przed referendum ws. obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców, które ma się odbyć 2 października. Orban powiedział, że referendum ma mu pomóc w walce o zaostrzenie polityki imigracyjnej w Unii Europejskiej, której w przeciwnym wypadku grozić będzie występowanie kolejnych po Wielkiej Brytanii państw. Jak podkreślił, zdaniem Węgier "każdy imigrant oznacza zagrożenie dla bezpieczeństwa i ryzyko terroryzmu".

>>> Czytaj też: Austria wejdzie do Grupy Wyszehradzkiej? "Grupa miałaby silniejszą pozycję w UE"

Reklama

Reklama

  • JJ(2016-09-13 01:20) Odpowiedz 375

    Orban to jeden z nielicznych glosow rozsadku w rzadzonej przez lewakow, schizofrenicznej, zaklamanej i swietoszkowatej Europie. I zeby nie bylo, ze Orban jest sam i jeden ze swoimi pomyslami - inne kraje, takie jak Australia, juz dawno przechodzily ta sciezke. Szkoda, ze ociezale umslowo elity Unii nie sa w stanie uczyc sie na cudzych bledach. Na szczescie na horyzoncie widac juz wielkiego, politycznego kopa, jakiego dostana europejscy lewacy.

  • as(2016-09-13 13:56) Odpowiedz 02

    Popieram Orbana. Ale sytuacja w Europie jest na tyle "niewyraźna", że ONR-y itp. wychodzą na wierzch, a to będzie prowadzić w linii prostej do wojny. DE i F ściągają tanią siłę roboczą, tańszą niż europejczycy ze Wschodu. Ot, i cała polityka emigracyjna Makreli. Jest to sposób na rozwalenie UE przez DE, F, NL, B itp ale w taki sposób żeby nikt nie mówił że bogatym się znudziło. Brexitjest tylko po to, żeby USA miały swój przyczółek w Europie. I USA się udało. Trwa walka o hegemonię na świecie. USA czy Chiny (Rosja nie liczy się, z czasem dostanie łupnia od Chin.)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze