Dyrektor UCK: zarzuty CBA nie mają oparcia w faktach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2016, 11:06
Zarzuty dotyczące rzekomego działania na szkodę szpitala nie znajdują najmniejszego oparcia w faktach – oświadczył w piątek dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego im. prof. Kornela Gibińskiego w Katowicach Dariusz Jorg w reakcji na informacje o śledztwie CBA.

Dyrektor usłyszał zarzuty korupcyjne w wyniku śledztwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego – dowiedziała się PAP źródłach zbliżonych do śledztwa.

Piotr Kaczorek z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA powiedział PAP, że dyrektor nie został zatrzymany, ale zastosowano wobec niego półmilionowe zabezpieczenie mienia. Dyrektorowi zarzucono przyjęcie korzyści majątkowej - sprzętu RTV o wartości kilkunastu tys. zł oraz działanie na szkodę Centrum. Miało ono polegać na zawarciu z jedną z firm niekorzystnych umów na ok. 700 tys. zł.

"Nie pierwszy raz dyrektor szpitala i szpital są oskarżani o domniemywane nieprawidłowości. Zawsze po rzetelnym przedstawieniu stanu faktycznego zarzuty takie okazywały się nieuzasadnione. W jednym przypadku zarzuty takie rozpoznawane były nawet przez niezawisły sąd, a ze względu na ich bezpodstawność postępowanie zakończyło się uniewinnieniem dyrektora szpitala" – napisał Dariusz Jorg w oświadczeniu przesłanym PAP.

"Pomówienia, na podstawie których obecnie wszczęto postępowanie również są całkowicie nieprawdziwe" – dodał. Dyrektor wyraził "głęboką wiarę", że wymiar sprawiedliwości wnikliwie przeanalizuje sprawę, a złożone w postępowaniu wyjaśnienia pozwolą właściwym organom na poznanie zaistniałych okoliczności faktycznych, "co docelowo musi doprowadzić do umorzenia postępowania i oczyszczenia dobrego imienia dyrekcji już na etapie postępowania przygotowawczego".

Szef Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego im. prof. Kornela Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego - jednego z największych szpitali w woj. śląskim - to kolejny podejrzany, któremu postawiono zarzuty w śledztwie dotyczącym korumpowania osób pełniących funkcje publiczne w służbie zdrowia - wyjaśnił Kaczorek. Nakłaniać do korupcji mieli przedstawiciele powiązanych ze sobą podmiotów z branży medycznej, głównie świadczących usługi dotyczące onkologii i działające m.in. w Katowicach. Dyrektor usłyszał zarzuty w czwartek w śląskim wydziale zamiejscowym departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach - wyjaśnił. Wydział nadzoruje śledztwo CBA w tej sprawie – dodał Kaczorek. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj