Nominacja Herberta Raymonda McMastera na stanowisko doradcy prezydenta USA Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego to sygnał ciągłości w amerykańskiej polityce zagranicznej - ocenia w środę brytyjski dziennik "The Times".

Według gazety w przeciwieństwie do poprzednika, Michaela Flynna, McMaster wydaje się zapowiadać ciągłość w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

"Michael Flynn (...) wydawał się całkowicie zgadzać z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawach takich jak relacje z Rosją (prezydenta) Władimira Putina czy Chinami (prezydenta i szefa Komunistycznej Partii Chin) Xi Jinpinga. Tymczasem wygląda na to, że generał McMaster popiera spokojną ciągłość w amerykańskiej polityce zagranicznej" - pisze "Times".

Zdaniem "Timesa" ważniejsze jest jednak, że Trump "dobrał sobie wysokich rangą współpracowników, którzy działają uspokajająco". "Generał McMaster, sekretarz stanu Rex Tillerson i minister obrony James Mattis to osoby, dzięki którym szefowie rządów państw europejskich mogą spać spokojnie" - zaznacza.

Herbert Raymond McMaster w poniedziałek został doradcą Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego po dymisji Michaela Flynna, który zataił przed wiceprezydentem Mike'iem Pence'em i FBI swoje kontakty z rosyjskim ambasadorem w USA Siergiejem Kislakiem.

McMaster ma 54 lata. Jest absolwentem West Point, ma też doktorat z historii Uniwersytetu Karoliny Północnej. Walczył w pierwszej wojnie nad Zatoką Perską.