"Rzeczpospolita": Fałszują wszystko, co się da

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 marca 2017, 05:40
Rośnie liczba podrobionych dokumentów; rękę do procederu przykładają również urzędnicy - pisze "Rzeczpospolita".

Legitymacje, zaświadczenia, certyfikaty ukończenia kursów, a nawet książeczki honorowego krwiodawcy - to tylko niektóre z tysięcy dokumentów, jakie są podrabiane i w których jest podawana nieprawda. Takich przestępstw przybywa. W ubiegłym roku doszło łącznie do ponad 47,5 tys. takich przestępstw, czyli o ponad 3,5 tys. więcej niż w roku poprzednim - wynika z danych Komendy Głównej Policji dla "Rzeczpospolitej".

"Podrabiane jest niemal wszystko, spotykamy się z całą gamą takich przypadków. Niektóre są zaskakujące" - zdradza gazecie Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Jak czytamy w artykule, przerabianie, retuszowanie, wpisywanie nieprawdziwych treści dotyczy praktycznie wszystkich dokumentów publicznych. Jest ich obecnie w obiegu ponad 150.

Z katalogu przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów najbardziej wzrosła liczba przypadków poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy publicznych - takich czynów było w ubiegłym roku 14,5 tys., to o ok. 1,5 tys. więcej niż w poprzednim. Więcej - o 1,3 tys. - było także przypadków fałszowania dokumentów - łącznie 28,6 tys. w całym ubiegłym roku - wylicza gazeta. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj