Partia Orbana zostanie wykluczona z europejskich chadeków? Chodzi o uniwersytet Sorosa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 kwietnia 2017, 14:44
Budapeszt, Węgry
Budapeszt, Węgry/ShutterStock
Szef chadeków (EPL) w Parlamencie Europejskim Manfred Weber oznajmił w wywiadzie dla "Spiegla", że "czerwona linia", której nie wolno przekroczyć, obowiązuje także premiera Węgier Viktora Orbana w sporze o ustawę o zagranicznych uczelniach.

"Czerwona linia obowiązuje także Viktora Orbana. Fundamentalne europejskie zasady, takie jak swoboda badań i nauki, nie mogą być przedmiotem żadnych negocjacji" - powiedział Weber w rozmowie opublikowanej w najnowszym, dostępnym od soboty wydaniu "Spiegla".

"Oczekuję od oceny, czy nowa ustawa o szkolnictwie wyższym jest zgodna z prawem europejskim. Jeżeli Komisja uzna, że konieczne są poprawki, Orban będzie musiał je wprowadzić" - zaznaczył Weber.

Weber podkreślił, że żadna partia nie będzie zatrzymywana w EPL "za wszelką cenę". "Podczas spotkania naszych partii przed szczytem (UE) w przyszłą sobotę porozmawiamy z Orbanem, nie owijając niczego w bawełnę. lubi sprawdzać, jak daleko może się posunąć, na koniec jednak zawsze przestrzegał traktatów. Dotyczy to także europosłów Fideszu" - powiedział szef EPL.

Jak zastrzegł, nie może tego powiedzieć o wszystkich rządach UE. "Socjaldemokraci w Rumunii osłabiają ustawy antykorupcyjne, a w Polsce rząd ubezwłasnowolnia Trybunał Konstytucyjny" - wtrącił niemiecki eurodeputowany.

Na zarzut, że EPL uprawia "appeasement" wobec Węgier, ponieważ nie chce zrezygnować z dwunastu głosów węgierskich posłów, Weber odparł: "To nie ma nic wspólnego z appeasementem. Nie pragniemy spokoju za każdą cenę. (...) EPL jest nie tylko partią centrum, lecz także (partią) demokratycznej prawicy oraz narodowych patriotów. To są europejskie nurty, których nie można ignorować" - podkreślił.

Prezydent Węgier podpisał w zeszłym tygodniu ustawę zaostrzającą warunki działania zagranicznych uniwersytetów na Węgrzech.

Ustawa stanowi, iż na Węgrzech będą mogły działać tylko te wydające dyplomy zagraniczne szkoły wyższe spoza UE, które dysponują międzypaństwową umową popierającą ich działalność. Innym warunkiem będzie posiadanie przez nie placówki edukacyjnej w kraju pochodzenia. Uczelnie, które nie spełnią zawartych w nowelizacji warunków, od 1 stycznia 2018 r. nie będą mogły przyjmować nowych studentów

Krytycy zarzucali władzom, że ustawa jest skierowana przeciw założonemu przez amerykańskiego finansistę George'a Sorosa który prowadzi działalność edukacyjną tylko w Budapeszcie. Uczelnia twierdzi, że realizacja warunków stawianych przez ustawę wydaje się nieprawdopodobna lub bardzo mało prawdopodobna w wyznaczonym terminie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: węgryświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj