Robotnicy o godz. 1 nad ranem (godz. 8 czasu polskiego) rozpoczęli rozbiórkę obelisku wzniesionego w 1891 roku, upamiętniającego tzw. Battle of Liberty Place z 1874 roku, czyli rebelię przeciwko rządowi stanowemu Luizjany, przeprowadzoną głównie przez weteranów wojsk Konfederacji - Skonfederowanych Stanów Ameryki, które próbowały dokonać secesji i walczyły z wojskami Unii w wojnie domowej (1861–1865).

Lokalne stacje telewizyjne pokazały robotników pracujących w kamizelkach kuloodpornych i policyjnych snajperów pilnujących miejsca rozbiórki pomnika.

"Usunięcie tych pomników jest jasnym i jednoznacznym sygnałem dla ludzi w Nowym Orleanie i narodu: Nowy Orlean sławi swą różnorodność, inkluzję i tolerancję" - oświadczył w poniedziałek w komunikacie demokratyczny burmistrz zamieszkanego głównie przez czarnoskórych obywateli miasta, Mitch Landrieu.

Reklama

Poza kontrowersyjnym obeliskiem, który już dwie dekady temu został rozebrany i ustawiony na nowo w mniej eksponowanym miejscu miasta, usunięte mają być pomniki generałów Konfederacji Roberta E. Lee i P.G.T. Beauregarda oraz prezydenta Konfederacji Jeffersona Davisa.

"Decyzja o usunięciu pomników została podjęta w wyniku długiej, publicznej procedury" - podkreślił burmistrz. Dodał, że pomniki zostaną przeniesione w miejsce, które pozwoli "umieścić je w kontekście historycznym".

Decyzja o usunięciu pomników zapadła w lutym 2015 roku, ale jej realizacja została opóźniona na skutek różnych odwołań.

Zwolennicy zachowania pomników argumentują, że powinny one pozostać na swoim miejscu, bowiem stanowią świadectwo historii Nowego Orleanu i całej Luizjany.

Używane wciąż na niegdyś niewolniczym Południu USA symbole z czasów Konfederacji, w tym zwłaszcza jej flaga, łączone bywają z rasizmem i ksenofobią. W Karolinie Południowej zrezygnowano z wywieszania flagi Konfederacji przed stanowym parlamentem.