Prezes Fakro: Już 10 lat czekamy, aż KE oceni postępowanie naszego duńskiego konkurenta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 czerwca 2017, 10:03
Siedziba Fakro. Fot. materiały prasowe Fakro
Siedziba Fakro. Fot. materiały prasowe Fakro/Forsal.pl
Już 10 lat temu zwróciliśmy się do Komisji Europejskiej, by oceniła postępowanie naszego konkurenta; gdy Polska wprowadziła podatek od marketów, to w ciągu 3 miesięcy Bruksela przedstawiała swoje negatywne stanowisko - mówi PAP prezes Fakro Ryszard Florek. Polski producent okien dachowych zarzuca duńskiej Grupie Velux nieuczciwą konkurencję.

"My zwróciliśmy się do by oceniła postępowanie naszego konkurenta na rynku już 10 lat temu i przez 10 lat nie wyraziła chęci zajęcia stanowiska. Gdy Polska wprowadziła podatek od marketów, to KE w ciągu 3 miesięcy przedstawiała swoje negatywne stanowisko" - mówi Florek.

Firma pod koniec maja złożyła doskargę na bezczynność w tej sprawie. "My bez przerwy zbieramy kolejne dowody i wysyłamy do Komisji Europejskiej i nic" - dodaje.

"Jeżeliby komisja wydała nawet negatywne stanowisko, to moglibyśmy się odwołać do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, mógłby się tym tematem zająć polski UOKIK, a w tej chwili przez to, że komisja to trzyma u siebie, daje przyzwolenie na łamanie prawa zachodniemu koncernowi" - przekonuje.

W styczniu tego rokuzwróciło się oficjalną drogą do o działania w tej sprawie. W świetle unijnego prawa po dwóch miesiącach przy braku reakcji spółka mogła wystąpić do sądu UE ze skargą na zaniechanie działania.

Spór nowosądeckiej spółki ze światowym potentatem toczy się prawie dekadę. Już w 2007 roku polska firma zarzuciła Veluxowi stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych, z powodu których Fakro miało ograniczone możliwości oferowania swoich produktów w znacznej części Europy Zachodniej.

Jednym zarzutów wobec Veluxu jest stosowanie tzw. drapieżnych cen. Chodzi o to, że duński koncern ma sprzedawać swoje produkty poniżej kosztów ich produkcji, żeby uniemożliwić polskiemu konkurentowi wejście na dany rynek. Velux zapewnia, że zarzuty są bezpodstawne.

>>> Czytaj też: "Cudowna zdolność rozpychania się". Prezes Fakro rozmawia z Mateuszem Morawieckim

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj