Marszałek woj. zachodniopomorskiego: Marcin P. zeznaje nieprawdę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 czerwca 2017, 16:38
Województwo nigdy nie rozważało sprzedaży udziałów w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów; Marcin P. zeznaje nieprawdę - głosi komunikat służb prasowych marszałek woj. zachodniopomorskiego. Podkreślono, że Olgierd Geblewicz nie zna Marcina P., nigdy się z nim nie spotkał i nigdy nie rozmawiał.

Komunikat odnosi się do środowych zeznań b. szefa Amber Gold przed sejmową komisją śledczą. Spółka Amber Gold była właścicielem linii lotniczych OLT Express.

Marcin P. powiedział m.in.: "Inny problem był z Portem Lotniczym Szczecin Goleniów, który był na skraju upadłości i propozycja ze strony (…) wydaję mi się, że marszałka województwa zachodniopomorskiego była taka, że mogą nam sprzedać część udziałów w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, żeby tylko go dofinansować" – zeznał P. przed komisją.

Dodał, że on się na to nie zgodził. "Nie interesował mnie zakup Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów w żadnej części udziałów" – powiedział Marcin P.

W środowym komunikacie służb prasowych marszałka Geblewicza oświadczono, że województwo nigdy nie rozważało sprzedaży udziałów w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, wręcz przeciwnie, od wielu lat poprzez dokapitalizowania portu, systematycznie zwiększa swoje udziały.

"Port Lotniczy Szczecin-Goleniów jako jeden z nielicznych portów w Polsce ze względów ostrożnościowych wobec nowego przewoźnika, jakim było OLT Express, zastosował przedpłaty w opłatach lotniskowych, co było przedmiotem krytyki ze strony firmy OLT Express" – dodano.

"Człowiek, który oszukał tysiące ludzi, w chwili obecnej poprzez polityczną komisję ds. Amber Gold oszukuje miliony Polaków" – powiedział cytowany w komunikacie Geblewicz.

Marcin P. mówił o Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, że groziło mu "zamknięcie, odłączenie chyba prądu jeżeli dobrze pamiętam, albo dostępu do jakichś innych usług".

"My ze trzy miesiące przed rozpoczęciem u nich startów i lądowań, żeby oni mogli w ogóle funkcjonować i żeby lotnisko nie utraciło licencji daliśmy im przedpłatę w granicach 2-3 mln zł o ile dobrze pamiętam na przyszłe niezrealizowane, które nie wiadomo było jeszcze się w ogóle wykonają połączenia" – stwierdził P. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj