Wietnam zajął pierwsze miejsce w zestawieniu krajów z najtańszym dostępem do produktów i usług z zakresu medycyny estetycznej.

Korekcja nosa kosztuje w tym azjatyckim kraju poniżej tysiąca dol., natomiast manicure-pedicure tylko 7 dol. – wynika z zestawienia Beauty Price Index, które grupuje 50 państw pod względem średnich cen hurtowych (włączając w to podatki, ale nie uwzględniając kosztów transportu) 16 różnych usług, zabiegów kosmetycznych i produktów z branży medycyny estetycznej. Ceny zostały przeliczone na dolary amerykańskie.

Pierwszą piątkę zestawienia uzupełniają kolejno Indie, RPA, Tajlandia i Egipt. Najtańszą usługę woskowania brwi oferuje Egipt (1,93 dol.), podczas gdy RPA może się pochwalić najtańszymi kremami przeciwzmarszczkowymi (22,81 dol.).

Wietnam utrzymał pozycję lidera w Beauty Price Index, chociaż 2016 roku rosną tam ceny detaliczne. Wynika to z tego, że konsumenci z obszarów wiejskich wydają coraz więcej pieniędzy na markową odzież, poza tym generalnie rośnie zainteresowanie zdrowymi i ekologicznymi produktami.

Na drugim krańcu rankingu znajduje się Wenezuela, w której ceny wystrzeliły w górę w wyniku załamania gospodarczego i politycznych turbulencji. Tuż za nią znalazły się Szwajcaria, Norwegia, Dania i Finlandia. Operacja powiększania piersi kosztuje w Szwajcarii średnio ponad 10 tys. dol. (i jest najdroższa na świecie).

Bardzo drogo jest także w Norwegii, gdzie kobiety planujące wizytę u fryzjera muszą liczyć się z wydatkiem minimum 100 dol., natomiast mężczyźni za tę samą usługę zapłacą średnio 37,5 dol.

Skandynawskie kraje przodują jednak (zajmując 4 z 5 pierwszych pozycji) pomimo wysokich cen w zestawieniu World Happiness Report powstającym na zlecenie ONZ. Chociaż inflacja w tych krajach jest na niskim poziomie, ceny są jak na globalne standardy zaporowe.

>>> Polecamy: Neutralne płciowo przedszkola zwiększają szanse na sukces życiowy dzieci?