Trump: "To tyle, jeśli chodzi o współpracę z Chinami". Pekin handluje z Koreą Płn. na potęgę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 lipca 2017, 15:15
Prezydent USA Donald Trump wyraził w środę niezadowolenie ze wzrostu obrotów handlowych między Chinami a Koreą Płn. w pierwszym kwartale 2017 roku i podał w wątpliwość współpracę Pekinu z Waszyngtonem w kwestii północnokoreańskiego zagrożenia nuklearnego.

"w pierwszym kwartale. To tyle jeśli chodzi o współpracę z Chinami, ale przynajmniej trzeba było spróbować" - napisał w środę na Twitterze Trump.

We wcześniejszym wpisie Trump oświadczył, że "USA podpisały kilka najgorszych umów handlowych w historii świata". "Dlaczego mamy kontynuować umowy z krajami, które nam nie pomagają?" - zapytał prezydent USA.

Korea Płn. ogłosiła we wtorek, że przeprowadziła pierwszą udaną próbę międzykontynentalnego pocisku balistycznego (ICBM). Jak odnotowuje agencja Reutera, niektórzy eksperci wskazują, że nowy pocisk ma zasięg ponad 8 tys. km, czyli mógłby uderzyć w terytorium USA. We wtorek Stany Zjednoczone zwróciły się o zwołanie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ za zamkniętymi drzwiami poświęconego północnokoreańskiej próbie balistycznej.

W niedzielę Trump powiedział w rozmowie telefonicznej z prezydentem Chin Xi Jinpingiem, że narasta zagrożenie z powodu programu atomowego i rakietowego Korei Północnej. Biały Dom poinformował, że przywódcy zapewnili się nawzajem o "zaangażowaniu na rzecz denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego". W tym tygodniu prezydenci spotkają się na szczycie G20 w Hamburgu.

Jak wskazuje agencja Reutera, jeszcze przed próbą rakietową Pjongjangu Trump sugerował, że kończy się cierpliwość USA dla umiarkowanych kroków Chin wobec Korei Płn. 29 czerwca USA nałożyły sankcje na dwóch obywateli ChRL i chińską firmę transportową za pomoc przy północnokoreańskim programie nuklearnym i rakietowym oraz oskarżyły chiński bank o pranie pieniędzy dla reżimu w Pjongjangu. Ponadto USA zatwierdziły sprzedaż Tajwanowi broni o wartości ok. 1,4 mld dolarów, co spotkało się ze stanowczą krytyką Chin.

>>> Polecamy: To już prawie pewne: Homary kupimy od Amerykanów, okręty podwodne zbudujemy z Niemcami

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj