Zachodni dziennikarze miażdżą polski rząd. Skowroński: Media przyjęły punkt widzenia polskiej opozycji [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 lipca 2017, 13:57
Posłowie opozycji podczas Protestu przeciwko zamachowi PiS na sądy
Posłowie opozycji podczas Protestu przeciwko zamachowi PiS na sądy/PAP
Dominująca większość zachodnich mediów przyjęła aksjomat, że w 2015 r. w Polsce do władzy doszła partia antydemokratyczna; jest to punkt widzenia opozycji - mówi PAP Krzysztof Skowroński, szef Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i współwłaściciel Radia Wnet.

Dominująca większość zachodnich mediów przyjęła aksjomat, że jesienią 2015 roku w Polsce władzę przejęła partia antydemokratyczna. Jest to aksjomat fałszywy, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość jest partią proeuropejską i na wskroś demokratyczną. Tym niemniej przyjęcie tego aksjomatu zdeterminowało sposób postrzegania Polski przez zachodnie media. Oznacza to, że media te przyjęły punkt widzenia partii opozycyjnych takich jak Platforma Obywatelska czy Nowoczesna.

Jest to zaskakujące, bo wydawałoby się, że dla moich zachodnich kolegów taka elementarna zasada dziennikarska jak wysłuchanie wszystkich stron sporu powinna być oczywistością. Tak jednak nie jest.

>>> Czytaj też: Światowe media o Polsce. „Była dumą UE, teraz jest jedną z największych bolączek"

Przede wszystkim taki stan rzeczy może się odbić na zwykłych ludziach. Jeżeli konsekwentnie, przez lata, Polska będzie – wbrew faktom – pokazywana jako kraj zmierzający w stronę autorytaryzmu, w którym buzują złe, antydemokratyczne emocje, to taka łatka przylgnie w końcu do Polaków jako takich. A z tego nic dobrego nie wyniknie.

W praktyce jest ona bardzo ograniczona. Jako Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich też zresztą staramy się w miarę możliwości interweniować tam, gdzie media zachodnie i inne ośrodki opiniotwórcze najzwyczajniej w świecie kłamią, kreując całkowicie wypaczony obraz Polski.

Niedawno amerykański Freedom House opublikował raport, z którego wynika, że w Polsce pluralizm jest zagrożony, że mamy do czynienia z zamachem na wolność mediów. Działające przy SDP Centrum Monitoringu Wolności Prasy protestowało przeciwko tej publikacji. W Polsce pluralizm mediów nie jest zagrożony, wystarczy iść do kiosku czy włączyć telewizor, by przekonać się, że opinii publicznej prezentowane jest pełne spektrum opinii i poglądów, a informacje mogą swobodnie krążyć w przestrzeni publicznej.

>>> Sąd Najwyższy po nowemu. Wyjaśniamy, o co chodzi w reformie PiS

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj