Iran grozi USA. Może zerwać porozumienie nuklearne "nawet w ciągu kilku godzin"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 sierpnia 2017, 10:31
Iran
Iran/ShutterStock
Irański prezydent Hasan Rowhani zagroził we wtorek, że jeśli Stany Zjednoczone nałożą kolejne sankcje na jego kraj, to "nawet w ciągu kilku godzin" będzie on mógł zerwać porozumienie nuklearne ze światowymi mocarstwami.

Zawarty w lipcu 2015 roku ma ograniczyć jego i przewiduje, że Teheran zrezygnuje z dążenia do uzyskania broni nuklearnej w zamian za stopniowe znoszenie nałożonych na niego sankcji międzynarodowych.

W ostatnim czasie amerykańska administracja prezydenta, która jest niechętna umowie podpisanej za prezydentury Baracka Obamy, nałożyła szereg , które nie są powiązane z jego działalnością nuklearną.

"Nieudany eksperyment z sankcjami i przymusem doprowadził poprzednie (amerykańskie - PAP) administracje do stołu negocjacyjnego" - oświadczył Rowhani w przemówieniu przed parlamentem.

Jednak jeśli USA "chcą wrócić do tych metod, to na pewno w bardzo krótkim okresie - nie tygodni czy miesięcy, lecz dni lub godzin - wrócimy do sytuacji (sprzed porozumienia - PAP) i będziemy silniejsi" - dodał.

Rowhani, który w maju został wybrany na drugą czteroletnią kadencję, stwierdził, że Trump udowodnił światu, iż nie jest "dobrym partnerem".

"W ostatnich miesiącach świat zobaczył, że Stany Zjednoczone, oprócz nieustannego łamania obietnic dotyczących umowy nuklearnej, kilkukrotnie zignorowały międzynarodowe porozumienia i pokazały swoim sojusznikom, że nie są dobrym partnerem" - oznajmił. Prezydent wymienił m.in. porozumienie paryskie o ochronie klimatu i umowę z Kubą.

Pod koniec lipca amerykański resort finansów ogłosił nowe sankcje wymierzone w obywateli Iranu i sześć firm z tego kraju związanych z programem budowy rakiet balistycznych, niezgodnym z rezolucją ONZ. Sankcjami objęto też elitarne jednostki Strażników Rewolucji. Była to reakcja na udane wystrzelenie przez Iran w kosmos rakiety zdolnej do przenoszenia satelitów.

Na początku sierpnia prezydent Trump podpisał ustawę wprowadzającą nowe sankcje na Iran, Rosję i Koreę Północną, które wcześniej przyjął Kongres USA. Powodem tych sankcji był nie tylko program budowy rakiet balistycznych, lecz także łamanie praw człowieka przez Teheran i wspieranie organizacji uznawanych przez Waszyngton za terrorystyczne, takich jak libański Hezbollah.

Iran zaprzecza, że jego rakiety budowane są po to, by przenosić ładunki nuklearne, i opisuje swój program balistyczny jako pokojowy.

Irański parlament odpowiedział na amerykańskie sankcje przegłosowując zwiększenie środków na program rakietowy i na Strażników Rewolucji. Spiker parlamentu Ali Laridżani ostrzegł Amerykanów, że są "to dopiero pierwsze działania" Iranu.

>>> Czytaj też: Wyspa Guam. Dlaczego to właśnie ją chce zaatakować Kim Dzong Un?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj