Rumunia gotowa przyjąć blisko dwa tys. nowych uchodźców z Grecji i Włoch

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 sierpnia 2017, 14:27
Rumunia zaproponowała przyjęcie blisko dwóch tysięcy nowych uchodźców z Grecji i Włoch - ogłosił w sobotę szef rumuńskiej dyplomacji Teodor Melescanu. Podał, że dotąd jego kraj przyjął 700 uchodźców w ramach obowiązującego w UE programu relokacji.

"Złożyliśmy niedawno ofertę dla 1942 uchodźców z Grecji i Włoch, których moglibyśmy przenieść do Rumunii. Mamy już na swoim terytorium ok 700 uchodźców" pochodzących z tych krajów - powiedział Melescanu, cytowany przez telewizję informacyjną Realitatea TV.

Rumunia, obok Bułgarii drugi najbiedniejszy kraj UE, początkowo była przeciwna obowiązkowym kwotom uchodźców, jakich mają przyjąć kraje członkowskie, ostatecznie jednak zaakceptowała ten unijny mechanizm.

"Twierdziliśmy, że nie jest normalne uchwalanie sztywnych kwot, ale jednocześnie wykazaliśmy się naszą gotowością do przyjęcia pewnej liczby uchodźców" - podkreślił minister.

Dodał przy okazji, że w 2017 roku Rumunia przeznaczyła 5,3 mln euro na pomoc humanitarną dla syryjskich uchodźców w krajach sąsiadujących z Syrią, gdzie trwa wojna.

W ramach programu relokacji kraje UE w lipcu i wrześniu 2015 roku zgodziły się na przeniesienie 160 tys. uchodźców z Włoch oraz Grecji, aby odciążyć te państwa. Termin na zakończenie tych działań wyznaczono na wrzesień 2017 roku. W Radzie UE Rumunia głosowała wówczas przeciwko tej decyzji. (PAP)

kot/ je/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj