Według GUS, w czerwcu urodziły się 34 tys. dzieci. To o 2,3 tys. więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Najlepszym miesiącem w 2017 r., jeśli chodzi o urodzenia, był maj. W tym czasie na świat przyszło 36 tys. dzieci. Nieco gorszy był marzec, w którym urodziło się 34,7 tys. maluchów.

"To są dobre dane, oby kolejne były takie, będę wtedy zadowolona. Dane są lepsze od naszych prognoz, kiedy wprowadzaliśmy +500 plus+" - powiedziała PAP Rafalska, komentując dane GUS.

Zwróciła uwagę, że od listopada ubiegłego roku, z wyjątkiem kwietnia (w porównaniu z danymi z 2016 r.), stale wzrasta liczba urodzeń w Polsce. "Trzeba pamiętać, że ten spadek w kwietniu był niewielki. Ale w kwietniu była jedna niedziela więcej. To ma znaczenie w kwestii szpitalnych zabiegów" - mówiła szefowa MRPiPS.

Jak zaznaczyła, byłaby zadowolona, gdyby udało się w 2017 r. przełamać barierę 400 tys. urodzeń. "Przed nami dane z miesięcy, które charakteryzują się większą liczbą urodzeń. Spodziewam się, że w lipcu i sierpniu może być większy wzrost niż w czerwcu. Jestem ciekawa, ile dzieci jest już w drodze" - powiedziała Rafalska.

Reklama

Według niej Polacy są bardzo rodzinnym narodem. "W badaniach pokazujemy, że chcemy mieć liczniejsze rodziny niż obecnie; że cenimy sobie rodzinność i dzieci. Ale zawsze były te obawy o poczucie zagrożenia na rynku pracy. Obawy przed pogorszeniem sytuacji materialnej, niewysokie zarobki" - stwierdziła.

Zwróciła uwagę, że obecnie w Polsce są dobre warunki do powiększenia rodziny. "Jest bardzo dobra sytuacja gospodarcza. Mamy świetną sytuację na rynku pracy. Ludzie śmiało zmieniają pracę. Stawiają oczekiwania płacowe, czują się bezpiecznie na rynku pracy. To zostało wsparte silnymi działaniami polityki rodzinnej" - mówiła minister.

"Mamy wysokie świadczenie, jedno z wyższych w Europie. Nakłady na politykę rodzinną wzrosły do ponad 3 proc PKB. Poprawiamy opiekę nad małymi dziećmi, to poprawia dostępność kobiet do miejsc pracy. To wszystko ważne czynniki dla młodych rodzin" - zaznaczyła Rafalska.

Jak podkreśliła, coraz mniej rodzin decyduje się też na opuszczenie kraju. "Są też pewne oznaki powrotów. Tu można dobrze zarabiać, tu mamy porównywalne benefity na dzieci" - mówiła minister.