Granie reparacjami wojennymi ma polityczny sens. Bierzmy przykład z Włoch i Grecji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 września 2017, 12:40
Mimo że nie ma szans na odszkodowanie od Niemiec za straty, które ponieśliśmy podczas wojny, temat można przekuć na korzyści polityczne - pisze Maciej Miłosz.

Zaskakują mnie opinie, że skoro w kwestii reparacji wojennych od Niemiec nie można nic ugrać na płaszczyźnie prawnej i finansowej, to nie powinniśmy o tym wspominać. Trudno zaakceptować, że mamy nie mówić o pewnych sprawach, bo nie jest to korzystne dla naszego zachodniego sąsiada – podkreśla Stanisław Żerko z Instytutu Zachodniego. – Strona niemiecka bezwzględnie wykorzystuje fakt, że reparacji zrzekł się zależny całkowicie od Kremla rząd Bolesława Bieruta, pod radziecką presją i wbrew podstawowym interesom Polski. Pojednanie polsko-niemieckie nie może polegać na godzeniu się na niemiecką hipokryzję w tej kwestii – komentuje historyk.

[...]

Dla RFN problem reparacji nie jest nowy. Wykorzystywały go instrumentalnie – do realizacji interesów narodowych – Grecja i Włochy.

>>> CAŁY TEKST W ŚRODOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj