"Typowy gość z Las Vegas". Kim jest sprawca masakry w USA?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 października 2017, 20:20
Las Vegas
Las Vegas/PAP
Sprawca masakry podczas koncertu country w Las Vegas, w której życie straciło 58 osób, a obrażenia odniosło 515, to 64-letni Stephen Paddock, licencjonowany pilot, amator polowań. Jego brat powiedział "Daily Mail": "Coś musiało się stać. Załamał się".

Eric Paddock w krótkim wywiadzie dla brytyjskiej gazety "Daily Mail" powiedział rano w poniedziałek, że rodzina "oniemiała" na wiadomość o masakrze prowadzonej przez jego brata z 32. piętra hotelu i "nie ma najmniejszego pojęcia" o motywach strzelania do uczestników koncertu.

Nic też "absolutnie nie wskazywało, by mógł on uczynić coś takiego"; według Erica, Stephen nie miał też żadnych szczególnych czy silnych politycznych ani religijnych inklinacji.

Z kolei w wywiadzie dla CBS News Eric powiedział, że jego brat "nie był zapalonym strzelcem". Dodał, że nie wie, skąd wziął broń automatyczną. "Miał kilka sztuk broni palnej, legalnie", ale "nie miał zaplecza wojskowego".

Na miejscu, w hotelowym pokoju, z którego Stephen Paddock prowadził ostrzał, policja znalazła go martwego; popełnił on samobójstwo. W pokoju było ponad 10 karabinów - napisała brytyjska gazeta.

Eric przyznał też, że nie był z bratem blisko, mieszkali daleko od siebie, a Stephen był według niego "typowym gościem z Las Vegas". Mówiąc o bracie, Eric sprawiał wrażenie człowieka w głębokim szoku - pisze "Daily Mail", dodając, że powstrzymywał łzy i z trudem formułował pełne zdania.

Według Erica "życie brata było otwartą księgą", a "wszystko jest zarejestrowane".

Stephen Paddock mieszkał z młodszą o dwa lata przyjaciółką w domu wartym 400 tys. dolarów w kolonii dla emerytów, półtorej godziny jazdy od Las Vegas. Do nowego lokum przeniósł się w 2015 roku i chwalił sobie, że ma blisko do tego miasta.

Ojciec, Benjamin Hoskins Paddock, napadał na banki. Po ucieczce w 1969 roku z więzienia w Teksasie, gdzie odsiadywał karę 20 lat więzienia, ukrywał się osiem lat. Odnaleziono go już po usunięciu z listy poszukiwanych przestępców i wtedy też "zdiagnozowano u niego psychopatię" oraz nie wykluczono "tendencji samobójczych".

Jak pisze gazeta, ludzie, którzy znali w ostatnich latach Stephena Paddocka, ujawnili, że dużo czasu pochłaniały mu gry hazardowe. Według policji w ostatnich tygodniach miał przeprowadzić w Las Vegas kilka dużych transakcji, wartych kilkadziesiąt tysięcy dolarów, ale nie wiadomo, czy na nich stracił, czy zyskał.

>>> Czytaj także: Do co najmniej 58 wzrósł bilans ofiar śmiertelnych strzelaniny na niedzielnym koncercie muzyki country w Las Vegas, podczas gdy liczba osób z obrażeniami wzrosła do 515 - poinformowała w poniedziałek miejscowa policja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj