Kryzys uderzył w Kaziukowy Jarmark

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 stycznia 2009, 14:49
Wileński Kaziukowy Jarmark, którego historia sięga XVII wieku, w tym roku się nie odbędzie, jeżeli w najbliższym czasie nie znajdą się chętni do jego zorganizowania.

Jak informują w poniedziałek litewskie media, wileński przedsiębiorca Vytenis Urba, który od ośmiu lat organizował jarmarki, w tym roku zrezygnował. Powodem jest kryzys i brak pieniędzy.

"Sytuacja finansowa nie jest najlepsza. Nie podołam organizacji jarmarku" - powiedział na łamach dziennika "Lietuvos Rytas" Urba.

Władze Wilna, które dotychczas nie wspierały finansowo organizacji Kaziuka, mówią, że w tym roku opłacą program kulturalny jarmarku. Nie wiadomo jednak, kto zorganizuje sam handel.

Od wieków na Kaziukowym Jarmarku, który odbywa się na początku marca (4 marca - dzień św. Kazimierza, patrona Litwy), handluje się przede wszystkim wyrobami z drewna - plecionymi koszami, drewnianymi łyżkami, miskami, beczułkami, zydlami, ale też dzbanami, fujarkami, glinianymi kogucikami, a także oryginalnymi wileńskimi palmami.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj