Tomasz Gudzowaty: Nie porwałem własnych dzieci. Zostałem zostawiony sam sobie [WYWIAD]

2 listopada 2017, 20:00 | Aktualizacja: 02.11.2017, 20:08
Źródło:MAGAZYN DGP
Tomasz Gudzowaty, fot. Maksymilian Rigamonti

Tomasz Gudzowaty, fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne

Prawnicy twierdzą, że moje nazwisko jest przeszkodą. Słyszę, że przekupuję psychologów, że jestem gotów kupić biegłych. To są oszczerstwa – mówi w wywiadzie Tomasz Gudzowaty, polski fotografik, kilkakrotny laureat międzynarodowych nagród World Press Photo, syn Aleksandra Gudzowatego.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa

Reklama

Komentarze (4)

  • 125(2017-11-02 22:55) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby miłość była na pierwszym miejscu wszystko normalnie by się toczyło ale własne egoistyczne i materialistyczne podejście do świata który i tak stoi na skraju przepaści prowadzi do rozdarcia a dzieci na tym tylko cierpią

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zjablik66(2017-11-02 23:33) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby myślało się głową, a nie główką, lub w ogóle myślało świat też byłby prostszy...Trzeba umieę oddzielić bzykanie od założenia rodziny, a jak się miesza jedno z drugim to się ma.. od i co :)

    Odpowiedz
  • Aa(2017-11-03 00:39) Zgłoś naruszenie 00

    Co w tym dziwnego , że nie chciała przyjść na zakonczenie roku, skoro miała tam być kochanka męża ? Gdyby miał odrobine taktu, to by nie cianał obca dla jego dzieci kobiete na zakonczenie roku. Myśle że jej obecność mogła być dla dzieci trauma.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze