Rosyjski gaz znów w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 stycznia 2009, 13:35
Dostawy rosyjskiego gazu do Polski przez Ukrainę wznowiono w środę rano. Gaz płynie przez polsko-ukraińskie przejście w Drozdowiczach - poinformowała PAP rzeczniczka prasowa polskiego operatora gazociągów, spółki Gaz-System Małgorzata Polkowska.

Zapewniła, że ilość przesyłanego przez Ukrainę do Polski rosyjskiego gazu ciągle wzrasta.

Gaz-System nie był jednak w stanie podać dokładnych informacji na temat ilości i ciśnienia gazu. Mają być one znane dopiero w czwartek.

Po dwóch tygodniach przerwy rosyjski gaz zaczął we wtorek docierać przez Ukrainę do państw Unii Europejskiej.

Gazprom odkręcił kurki o godz. 10.00 czasu moskiewskiego (8.00 czasu polskiego); wkrótce potem ukraińscy operatorzy potwierdzili, że dostali gaz, a o godzinie 12.00 o otrzymaniu paliwa informowała Słowacja, później zaś Węgry.

Gazowe potrzeby Unii Europejskiej zostaną zaspokojone dopiero po trzech-czterech dniach regularnych dostaw rosyjskiego gazu - ocenił we wtorek w Brukseli przedstawiciel czeskiego przewodnictwa w UE.

Wyrażając zadowolenie ze wznowienia dostaw rosyjskiego gazu do UE, przewodniczący Komisji Europejskiej (KE) Jose Manuel Barroso zapowiedział we wtorek, że Unia wyciągnie wnioski na przyszłość z kryzysu gazowego, a postawy Rosji i Ukrainy "nigdy nie zapomni".

1 stycznia Gazprom wstrzymał dostawy gazu na Ukrainę, uzasadniając to brakiem kontraktu na 2009 rok i długami Naftohazu za paliwo dostarczone w 2008 roku. 7 stycznia rosyjski koncern przerwał tranzyt gazu przez terytorium Ukrainy do innych krajów Europy, co z kolei uzasadnił bezprawnym przejmowaniem tego surowca przez stronę ukraińską i wyłączeniem przez nią rurociągów, którymi transportowane było rosyjskie paliwo.

Ukraina zaprzeczyła, by kradła gaz przeznaczony dla innych odbiorców europejskich, a odpowiedzialnością za przerwanie tranzytu rosyjskiego paliwa obarczyła Gazprom.

W poniedziałek w Moskwie podpisano porozumienie o dostawach rosyjskiego gazu na Ukrainę i jego tranzycie przez ukraińskie terytorium do Europy w latach 2009-2019.

Umowy przewidują, iż oba kraje z dniem 1 stycznia 2009 roku przechodzą na "rynkową, europejską formułę cen" za dostawy rosyjskiego gazu na Ukrainę i jego tranzyt przez ukraińskie terytorium do Europy.

W 2009 roku Gazprom udzielił Naftohazowi 20-procentowego rabatu. W zamian strona ukraińska zgodziła się na utrzymanie w tym roku preferencyjnej stawki z 2008 roku za przesył rosyjskiego gazu przez Ukrainę (1,7 USD za przetransportowanie 1000 metrów sześciennych na odległość 100 km).

Z dostaw paliwa na Ukrainę wyeliminowane zostały struktury pośredniczące, w tym spółka RosUkrEnergo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj