Rogalski: Podatki trzęsą dolarem

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
1 grudnia 2017, 12:30
Dolar
Dolar/ShutterStock
Nastroje wokół dolara uległy wczoraj po południu wyraźnemu ochłodzeniu po tym, jak na rynku pojawiły się wątpliwości związane z wynikami głosowania w Senacie nad ustawą podatkową.
668772-rogalski.jpg
Marek Rogalski

Decyzja o przesunięciu terminu na piątek (godz. 17:00) wzbudziła obawy, że Republikanie mogą jednak nie mieć wystarczającej większości. Z informacji napływających do mediów wynikało, że część senatorów chce kontynuacji prac nad tzw. bezpiecznikiem przychodowym, który zakładałby, że w sytuacji nie osiągnięcia zakładanych przychodów w budżecie w danym roku, stawki podatków w kolejnym, mogłyby zostać podniesione. Tylko, czy to nie wypacza idei ustawy (wsparcia wzrostu gospodarczego) i rodzi niepewność ze względu na niestabilność podatków? Sama idea zagwarantowania pewnego poziomu przychodów w budżecie jest słuszna, ale jej wykonanie – nie do końca.

Tak czy inaczej – kluczowe głosowanie dzisiaj o godz. 17:00. Można mieć nadzieję, że zwycięży polityczna arytmetyka i rozsądek - problemy z przyjęciem ustawy podatkowej mogą obrócić się przeciwko Republikanom przy okazji wyborów do Kongresu zaplanowanych na listopad 2018 r. Niemniej, samo przyjęcie ustawy przez Senat może nie wywołać nadmiernego „aplauzu” rynku, jeżeli temat „bezpieczników przychodowych” będzie powracał przy okazji ustalania wspólnej wersji ustawy pomiędzy Senatem, a Izbą Reprezentantów. Rynek będzie mógł poczuć ulgę dopiero wtedy, kiedy ustawa trafi do podpisu prezydenta, gdyż trudno, aby Donald Trump jej nie podpisał.

Wczoraj jeden z czołowych „jastrzębi” w FED, Loretta Mester, która w przyszłym roku będzie mieć prawo głosu w FOMC przyznała, że temat podatków nie będzie miał większego znaczenia dla oczekiwań związanych z wzrostem gospodarczym. Im więcej będzie takich głosów, tym rynki będą utwierdzać się w przekonaniu, że podatki nawet, jeżeli „przejdą” przez Kongres, to w długiej perspektywie nie będą mieć większego znaczenia. Nie jest to nazbyt dobra informacja dla dolara.

Na wykresie koszyka dolara FUSD widać, że powróciliśmy wczoraj poniżej oporu 93,14 pkt, który jest kluczowy w średnioterminowych układach. Nie można jednak wykluczyć, że kolejna próba zostanie podjęta dzisiaj – głosowanie w Senacie mamy o godz. 17:00, wiec rynek będzie miał czas na reakcję wieczorem. Jeżeli uda się zamknąć tydzień ponad w/w poziomem, to będzie to sygnał zapowiadający zakończenie korekty obserwowanej w listopadzie.

Na wykresie EUR/USD nie można wykluczyć, że obserwowana wczoraj po południu zwyżka jest korektą poprzedniego ruchu, a nie sygnałem kontynuacji trendu rozpoczętego w pierwszej dekadzie listopada. Przemawia za tym chociażby fakt, że nie udało się utrzymać ponad poziomem oporu 1,1909, a zwłaszcza zachowane się dziennego oscylatora RSI 9.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj