Poszukiwanie triku. Będzie drugie referendum w sprawie brexitu?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2017, 07:31
O idei drugiego referendum coraz przychylniej wypowiadają się laburzyści. Bo sondaże pokazują olbrzymie wahania nastrojów, a na dodatek odżywają tendencje separatystyczne w Irlandii Północnej i Szkocji.

Sugestia padła z ust Donalda Tuska. – Przed nami wciąż najtrudniejszy stress test – mówił szef Rady Europejskiej. – Jeżeli go nie zdamy, to negocjacje skończą się porażką. Musimy więc pozostać zjednoczeni bez względu na to, w jakim kierunku potoczą się rozmowy. UE jest w stanie sprostać każdemu scenariuszowi, dopóki nie będziemy podzieleni. W gruncie rzeczy to od Londynu teraz zależy, jak to się wszystko skończy: dobrym porozumieniem czy brakiem porozumienia. Albo żadnym brexitem – dorzucił.

Te słowa podchwycił tabloid „The Daily Express”, który zebrał głosy tych, którym wystąpienie Polaka zjeżyło włos na głowie. „Sorry, Donald Tusk. Zmusiłeś Danię do ponownego głosowania. Zmusiłeś Irlandię, by głosowała raz jeszcze. Ale z Wielką Brytanią to nie przejdzie” – cytowała gazeta jednego z czytelników. „Nic wam nie jesteśmy winni” – pisał inny. Do tego oficjalne stanowisko Londynu i zwolenników opuszczenia Unii. „Brexit nie zostanie odwrócony” – oświadczyła premier Theresa May. „No i mamy dowód – kwitował na Twitterze Henry Bolton, następca Nigela Farage'a na stanowisku szefa UK Independence Party, która poprowadziła w ubiegłym roku Brytyjczyków do głosowania za rozwodem. – Bruksela widzi brexit jako rywalizację, a nie współpracę. Natychmiast wychodźmy!”.

>>> Czytaj też: Przełom ws. brexitowych negocjacji. Juncker: prawa obywateli UE na Wyspach będą chronione

Szkopuł w tym, że wyrażona przez Tuska sugestia, żeby Londyn poszukał jakiegoś triku, który pozwoliłby odwołać brexit, to nie tylko ciche marzenie Brukseli. Takie sygnały płyną do Londynu z wielu stron. „Skoro tyle jest do stracenia, to może należałoby się upewnić, czy wciąż jest konsensus w tej sprawie – napisał niedawno na Twitterze Lloyd Blankfein, prezes potężnego banku Goldman Sachs. – Wielu liderów biznesowych życzyłoby sobie potwierdzającego głosowania”.

Cały tekst przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj