Sellin powiedział we wtorek w radiowej Trójce: "od samego początku mówiliśmy, że po dwóch latach rządów dokonamy przeglądu, tego co udało się osiągnąć i jakie są zadania na następne dwa lata, i do tych zadań dopasowujemy nowy skład personalny".

Jak dodał, z tych rozważań płynął wniosek, że dobrze by było, aby zadania wyznaczone na kolejne dwa lata realizował premier Mateusz Morawiecki. Zdaniem Sellina dalsze zmiany w składzie rządu są możliwe. "Premier Morawiecki być może zmian strukturalnych i personalnych będzie dokonywał, ale dopiero po rozeznaniu sytuacji" - powiedział.

Reklama

"Jesteśmy środowiskiem, które wytworzyło być może nową, a niespotykaną dotychczas w Polsce kulturę polityczną. Środowiskiem, które solidarnie i drużynowo postanowiło realizować konkretne cele i konkretne zadania" - mówił Sellin. Jak dodał, były zadania wyznaczone na pierwsze dwa lata rządów i są kolejne zadania na dwa drugie lata. "Na dwa pierwsze lata rządów to było zrealizowanie istotnych i oczekiwanych zmian społecznych. One zostały znakomicie zrealizowane przez panią premier Beatę Szydło, z niezwykłą wiarygodnością, także osobistą pani premier" - ocenił wiceminister.

Jak dodał Sellin, jest przekonany, że premier Mateusz Morawiecki jest w stanie zbudować za granicą "większe zrozumienie dla zmian, których w Polsce dokonujemy". Jednocześnie ocenił, że polski wizerunek za granicą nie jest specjalnie osłabiony. Jak mówił, "należy odróżnić dobrą opinię od szacunku".

"Dobrą opinię mieli nasi poprzednicy, bo nie mieli żadnej agendy politycznej, poddawali się wielkim tego świata, płynęli w głównym nurcie i nie robili żadnych kłopotów. Dlatego mieli dobrą opinię. My walcząc twardo o polskie interesy narodowe, mając swoją agendę, konsolidując kraje Europy Środkowo-Wschodniej, prowadząc własną ambitną politykę gospodarczą, stwarzamy problemy wielkim tego świata. Dlatego dobrej opinii być może gdzieniegdzie już nie mamy, bo trochę denerwujemy, mając własną, suwerenną agendę polityczną, natomiast mamy szacunek. Z szacunkiem podchodzi się do partnera, który twardo walczy o własne interesy" - powiedział Sellin.(PAP)