Premier Rumunii: "Nie mówiłem o wieszaniu ludzi"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 stycznia 2018, 17:22
Rumunia, Bukareszt
Rumunia, Bukareszt/ShutterStock
Premier Rumunii Mihai Tudose oświadczył w poniedziałek, że nie mówił o wieszaniu ludzi, gdy w zeszłym tygodniu skomentował deklarację węgierskich partii siedmiogrodzkich na temat autonomii w sposób, który wywołał oburzenie Węgier.

„Gdy wspomniałem o wieszaniu, miałem na myśli urzędników państwowych, którzy muszą stosować prawo. Jeśli nie będą egzekwować prawa, obok flagi zawisną ich mandaty. O tym mówiłem, a nie o wieszaniu ludzi” – oznajmił , przybywając na posiedzenie komitetu wykonawczego rządzącej (PSD).

Tudose podkreślił, że jako Rumun zdecydowanie podtrzymuje stanowisko, iż integralność terytorialna Rumunii nie może stanowić przedmiotu negocjacji na żadnym szczeblu, nawet podczas pokojowych uzgodnień, i nie może być mowy o autonomii którejkolwiek części Rumunii.

Wyjaśnienie premiera dotyczyło jego wypowiedzi dla telewizji Realitatea w środę, kiedy to oznajmił, że spory dotyczące autonomii dla Seklerszczyzny (części Siedmiogrodu zamieszkanej przez węgierskojęzycznych Seklerów) stanowią „próbę zdestabilizowania jedności Rumunii”. „Moja odpowiedź będzie taka sama, jak wtedy, gdy – już nie pamiętam z okazji jakiego dnia – próbowali wywiesić flagę. Jasno dałem wtedy do zrozumienia, że jeśli na wietrze będzie powiewać flaga, obok zawisną miejscowe osoby za to odpowiedzialne” – powiedział premier.

Słowa te wywołały ostrą reakcję Węgier. Szef dyplomacji węgierskiej Peter Szijjarto wezwał w piątek ambasadora Rumunii w związku z tą sprawą i oświadczył, że słowa Tudosego, który "praktycznie zagroził uśmierceniem wspólnocie narodowej, jej przedstawicielom, są niedopuszczalne i całkowicie niegodne Europy, europejskich wartości i XXI wieku".

W poniedziałek trzy partie polityczne reprezentujące mniejszość węgierską w Rumunii podpisały wspólną deklarację, w której zapowiedziały, że będą podejmować starania, by do rumuńskiego parlamentu trafiły „projekty ustaw na rzecz stworzenia ram prawnych rozmaitych form wspólnotowej autonomii”. Liderzy ugrupowań oznajmili, że chcą potwierdzić żądanie autonomii dla wspólnoty węgierskiej w Rumunii.

Węgrzy stanowią w około 20-milionowej Rumunii największą mniejszość etniczną, liczącą ok. 1,3 mln osób. Mieszkają głównie na terenie Siedmiogrodu, który został przyłączony do Rumunii w 1918 r. po rozpadzie Austro-Węgier, co potwierdził traktat w Trianon z 1920 r.

>>> Czytaj też: Polska jest ważnym krajem UE i przyjacielem Bułgarii. "Może liczyć na nasz obiektywizm"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj