Porozumienie: projekt ustawy reprywatyzacyjnej wartościową podstawą dalszych prac

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 stycznia 2018, 09:46
Projekt ustawy reprywatyzacyjnej zgłoszony przez ministra sprawiedliwości stanowi wartościową podstawę do dalszych prac legislacyjnych - oceniło Porozumienie w oświadczeniu przekazanym PAP. Jak dodało, nieuregulowany stan prawny nieruchomości uniemożliwia prowadzenie inwestycji.

"Żaden z dotychczasowych rządów wolnej Polski nie doprowadził do uchwalenia kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej. Brak tych regulacji uniemożliwił zaspokojenie roszczeń byłych właścicieli nieruchomości i innych składników majątkowych na terenie kraju, ponadto doprowadził do licznych patologii, które obserwujemy, w szczególności na terenie stolicy" - czytamy w przekazanym w poniedziałek PAP oświadczeniu podpisanym przez prezesa Porozumienia Jarosława Gowina.

Jak dodano, to istotna bariera rozwoju wielu miast, gdyż nieuregulowany stan prawny nieruchomości uniemożliwia prowadzenie inwestycji.

W ocenie Porozumienia "zaproponowany projekt ustawy zmierza w kierunku uregulowania tych kwestii" i "stanowi wartościową podstawę do dalszych prac w parlamencie".

W październiku ub.r. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt ustawy reprywatyzacyjnej. Przewiduje on m.in. takie rozwiązania jak rekompensatę w wysokości do 20 proc. wartości mienia przejętego przez państwo po 1944 r., czy zakaz zwrotów w naturze i handlu roszczeniami. Szacunkowy koszt jej skutków wyniósłby od 10 do 15 mld zł.

Według MS, propozycje stanowią "kompromis pomiędzy moralną powinnością wobec osób pokrzywdzonych a ekonomicznymi możliwościami państwa". "Trzynaście dekretów i ustaw skutkujących po 1944 r. przejęciem przez państwo nieruchomości prywatnych było uchwalonych przez nielegitymizowany reżim, nie wybrany w demokratycznych wyborach, lecz narzucony przez sowieckiego najeźdźcę" - głosi uzasadnienie projektu.

Po wejściu ustawy w życie stracą moc m.in.: dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej oraz tzw. dekret Bieruta, nacjonalizujący warszawskie grunty.

Wiceminister sprawiedliwości i szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki mówił w grudniu ub.r., że ustawa reprywatyzacyjna musi wejść w życie w 2018 r. (PAP)

autor: Mieczysław Rudy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj